
Wreszcie…. wczoraj dotarÅ‚ do mnie kluczowy element nowego systemu foto, czyli body Nikon D80. Nie obyÅ‚o siÄ™ oczywiÅ›cie bez kÅ‚opotów: UPS jak zwykle daÅ‚o ciaÅ‚a i żaden kurier nie wziÄ…Å‚ paczki (a miaÅ‚a być dostarczona do 16, bo to przesyÅ‚ka na firmÄ™). Konieczna byÅ‚a osobista interwencja w przedstawicielstwie.
Anyway, aparat skompletowany, pierwsze zdjęcia zrobione, czas na krótkie posumowanie człowiek, który do tej pory fotografował analogowym Canonem:
- system sterowania obiektywu w Canonach jest jednak bardziej zaawansowany, wszystko odbywa się elektronicznie, bez połączeń mechanicznych obiektyw-korpus. Niby obiektywy AF-S mają motorki, ale przysłona dalej sterowana mechanicznie
- przednie pokrętło obok spustu migawki jest lepiej pomyślane w Canonie. Położone nad spustem jest po prostu wygodniejsze w obsłudze. Fakt, w C jest to pokrętło główne, a w N pomocnicze, ale zawsze.
- mimo zmiany systemu z obsługą pokręteł nie miałem problemu. Ponieważ moim ulubionym trybem jest priorytet przysłony, palce bez problemu odnajdują przednie pokrętło
- rewelacyjna, duża i czytelna matówka. Miodzio, że tak powiem. Można włączyć podświetlane linie kadrowania
- aparat jest wykonany bardzo solidnie. Dość ciężki, dobrze wyprofilowany, pewnie leży w dłoni
- trochę potrwa zanim przyzwyczaję się do nowego rozłożenia przycisków, choć już nie jest źle





Jeden Komentarz
Jeden Trackback
[...] Nikon D80 - kolejne wrażenia [...]