up home page bottom

bottom

Archiwum miesięczne: wrzesień 2007

Podstawy fotografii - prawidłowa ekspozycja

Światło
Odpowiednie światło to bez wątpienia najważniejszy warunek udanej fotografii. W końcu fotografia to inaczej malowanie światłem. Światło w fotografii można opisać przy pomocy kilku parametrów:

  • Natężenie, czyli ilość Å›wiatÅ‚a jaka wystÄ™puje na fotografowanej scenie. Chodzi tutaj zarówno
    o ilość światła padającego na scenę pochodzącą z jakiegoś źródła, jak i ilość światła trafiającą do obiektywu aparatu.
  • Temperatura barwowa Å›wiatÅ‚a. Może to bÄ™dzie dla niektórych zaskoczeniem, ale biel nie zawsze jest biaÅ‚a i zależy o parametru nazywanego temperaturÄ… barwowÄ…. Różne źródÅ‚a Å›wiatÅ‚a, dla ludzkiego oka widziane jako Å›wiatÅ‚o biaÅ‚e, mogÄ… tak naprawdÄ™ mieć
    inne kolory. Od popadającego z czerwień aż do niebieskiego. Temperaturę światła mierzy się w stopniach Kelvina i przykładowo, światło słoneczne ma około 5600K, a światło żarówki 3200K. W celu zapewnienia odpowiedniego balansu kolorów należy stosować filtry zmieniające odcień światła wpadającego do obiektywu, odpowiednie filmy lub w przypadku aparatów cyfrowych tak zwany
    “balans bieli” przeksztaÅ‚cajÄ…cy automatycznie wykonane zdjÄ™cie do akceptowalnej postaci.
  • Barwa Å›wiatÅ‚a, czyli po prostu kolor Å›wiatÅ‚a. Nie mylić z temperaturÄ… barwowÄ…, gdyż jest to coÅ› innego.
  • “MiÄ™kkość. ŹródÅ‚a Å›wiatÅ‚a mogÄ… być miÄ™kkie lub twarde. MiÄ™kkie Å›wiatÅ‚o daje delikatne cienie, zaÅ› Å›wiatÅ‚o twarde cienie o ostrych krawÄ™dziach.
    Ogólnie: im powierzchnia generująca światło jest większa, tym światło jest bardziej miękkie.

Czytaj dalej… »

Transformers

Poniższy tekst na pewno nie będzie tekstem na czasie (spóźniłem się kilka tygodni), ale trudno. Dnia wczorajszego obejrzałem film Transformers, dnia dzisiejszego napiszę kilka słów na jego temat. Aby nikogo nie męczyć, będzie krótko i treściwie.
Filmów opartych na komiksach i kreskówkach mamy już całe krocie. Trzy części Spidermana (moim zdaniem film w okolicach średniej, da się obejrzeć, ale nie zachwyca), trzy części X-man (raz lepiej raz gorzej, ogólnie powyżej średniej i ogląda się przyjemnie), jakieś Hulki, Fantastyczne Czwórki (akurat tego nie widziałem) i wreszcie przebój tego lata: Transformers. Spora konkurencja? Jak Autoboty i Decepticony wypadną na tle pająków i mutantów? Zobaczmy.
Po pierwsze, trzeba wyjaśnić kto stoi za filmem Transformers. A jest to nikt Michael Bay (reżyseria i produkcja) i Steven Spielberg (produkcja). O ile pana Spielberga nie trzeba nikomu przedstawiać, to najprawdopodobniej Michael Bay jest dla Was mniej znany. A szkoda, bo to dzięki niemu mogliśmy oglądać takie filmy jak: Bad Boys, Bad Boys 2, Wyspa, Pearl Harbor (no, moim zdaniem to mu się średnio udało), Armageddon, czy Twierdza. Dobre kino? Moim zdaniem dobre: dynamiczna akcja, odrobina dobrego humoru, super efekty.
OK, wracamy do samego filmu. Po pierwsze, twórcom Transformers udaÅ‚o siÄ™ uniknąć dwóch popularnych trendów w kinie hollywoodzkim: szukania pozytywnych cech bohaterów negatywnych i patriotycznego patetyzmu. Źli bohaterowie, czyli Decepticony sÄ… zÅ‚e i już. Ani reżyser, ani scenarzyÅ›ci nie starali siÄ™ znaleźć w nich choćby jednej pozytywnej cechy. Tworzy to Å›wietny kontrast wzglÄ™dem dobrych autobotów i upraszcza odbiór filmu. Ale lepszy byÅ‚ brak tego patriotycznego patetyzmu: nie dopatrzyÅ‚em siÄ™ dumnie powiewajÄ…cych flag USA, tekstów w stylu “jaka to ta ameryka jest fajna i stoi na straży Å›wiatowego pokoju”. Czyż to nie miÅ‚a ulga?
Gra aktorów (piszÄ™ o ludziach) nie powala na kolana. Ale to nie szkodzi. Aktorzy sÄ…, grajÄ… równo, nie razi w oczy brak warsztatu i popelina znana choćby z polskich produkcji. Nie sÄ… to wyżyny aktorstwa, ale do dolin też dużo brakuje. No i Å›liczna Megan Fox…. mniam….
Sam film jest zmontowany niezwykle dynamicznie, akcja jest wartka i wciąga. Co z tego, że fabuła jest prosta jak szyny kolejowe. Ci są dobzi, ci są źli, dobzi biją się ze złymi, źli mają przewagę, ale w sumie dobrzy kopią tyłki tym złym i panuje pokój. Znamy to z setek filmów, ale to szczegół. Historia jest opowiedziana i pokazana tak dynamicznie, że nie ma czasu na skupianie się na prostocie fabuły. Czas spędzony w kinie nie dłuży się (no dobra, pierwsza godzina filmu momentami trochę przynudza). Powiem szczerze, większość filmu przesiedziałem z lekkim karpikiem na ustach czekając na to, co będzie dalej (nie, nie na zakończenie, nie na to czy dobzi wygrają, po prostu co będzie w następnej scenie).
Polecam Transformers każdemu kto ma ochotę na 2 godziny 20 minut świetnej zabawy!

Ach ten Å›wistak…..

photo-0033.jpg

Jako że jakość zdjÄ™cia sÅ‚aba, cytujÄ™: “Czy wiecie, że Å›wistak już nie zawija w sreberka?