FOTO – Recenzja pisma

Tak się złożyło, iż nie dalej jak kilka dni temu wpadł mi w oko egzemplarz czasopisma „FOTO”. Prasy fotograficznej, ani innej „specjalistycznej” z założenia nie kupuję ani nie czytam, ale w związku z brakiem innego zajęcia zerknąłem co jest w środku z zamiarem przeczytania od deski do deski. Jak pisałem, innego zajęcia nie miałem, a wolnego czasu bardzo dużo. Pozwolę sobie popełnić więc kilka słów na temat tego periodyku.

Pierwszą myślą po przewertowaniu gazety było: „cholera, jaki jest właściwie target tego czegoś?” Pismo niby aspiruje na pismo dla zaawansowanych amatorów, profesjonalistów i artystów. Tylko co w takim piśmie robi tandetny i lecący po ogólnikach artykuł opisujący znaczenie ogniskowej w fotografii z którego nawet amator nie wyniesie nic ciekawego? Trzy strony tekstu, kilka zdjęć i ogólniki typu: długa ogniskowa skraca perspektywę i zmniejsza głębię ostrości (co oczywiście nie do końca jest prawdą, ale trudno). Absolutnie nie pasuje do aspiracji tego czasopisma.

To jednak nie koniec „atrakcji”. Kilka stron newsów, kilka artykułów które pominąłem i przechodzimy do meritum. Otóż magazyn FOTO lubi tak z pół swojej objętości poświęcić na „ciekawe” zdjęcia. Fakt, kilka zdjęć było interesujących i nawet zawiesiłem na nich oko póki nie otworzyłem strony ze zdjęciami człowieka (podobno liczącego się fotografa, ale nie pamiętam) z sesji w Maroku. Pojechał tam, bo chciał coś tam uchwycić. Idea szczytna. A co z wykonaniem? Proszę sobie wyobrazić, że robimy zdjęcia w jakimś ciekawym (z polskiego punktu widzenia) miejscu, następnie otwieramy program graficzny, ładujemy zdjęcie i rozmywamy je ile „fabryka dała”. W efekcie otrzymujemy rozmyte plamy na rozmytych plamach. I tak 12 razy. Przykładowe zdjęcie mojego autorstwa w tej konwencji poniżej:

sample.jpg

Ja przepraszam, ale to ma być fotografia z ciekawego miejsca? 12 rozmytych plam? Bez przesady…

OK, kończę wylewanie żalu na periodyk FOTO. Jestem bardzo zadowolony, że nie wydałem na niego pieniędzy, gdyż byłaby to totalna strata. Tak samo, nikomu nie polecam lektury. Panowie, poprawcie się, proszę!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.