up home page bottom

Dodaj komentarz bottom

Moje szpeje: Topca 330CX

Mam chyba coÅ› z tymi starymi lampami bÅ‚yskowymi… Najnowszym moim nabytkiem w tej dziedzinie jest Topca 330 CX. Jest to lampa tyrystorowa z dwoma programami automatycznego naÅ›wietlania o liczbie przewodniej (dla ISO100) LP24-44 (szeroki kÄ…t bÅ‚ysku - wÄ…ski kÄ…t bÅ‚ysku) i konstrukcji typu “kobra“.

Najważniejsze cechy Topca 330CX:

  • LP24-44 dla ISO100 (choć instrukcja podaje LP30)
  • zasilanie 4xAA. Producent zabrania korzystania z akumulatorów Ni-Cd, ja używam Ni-Mh o których nie ma ani sÅ‚owa w instrukcji
  • tryb manualny
  • dwa programy automatycznej siÅ‚y bÅ‚ysku dla f/4 i f/8 (ISO 100) z wÅ‚asnym czujnikiem Å›wiatÅ‚a
  • gÅ‚owica odchylana w pionie (-5 stopni + 90 stopni)
  • gÅ‚owica obracana w poziomie o 350 stopni
  • regulacja kÄ…ta szerokoÅ›ci bÅ‚ysku (zoom) z 4 ustawieniami
  • gorÄ…ca stopka ze stykiem centralnym, napiÄ™cie na stopce 4,8V
  • gniazdo synchro na wtyk jack 2,5mm

Trzeba przyznać, że jak na lampę bez dedykacji do żadnego systemu, możliwości ma dość spore. Szczególnie cieszy możliwość swobodnego operowania głowicą w dwóch płaszczyznach, manualny zoom i dwa programy automatyczne. Nie zapewnia to co prawda takiej wygody jak lampa dedykowana z trybem TTL, lecz za cenę grubo poniżej 100zł (swoją kupiłem za mniej niż 50zł w doskonałym stanie) można zaszaleć.

Niestety, Topca 330CX ma jedną zasadniczą wadę: wbudowany komputer ma tendencję do prześwietlania przy błysku na wprost (ok. +0,3EV) i niedoświetlania przy błysku odbitym od sufitu, czy innej powierzchni (około -1,5EV). Mimo usilnych prób nie udało mi się tak wyregulować lampy aby zawsze dobrze naświetlała (w środku znajduje się potencjometr umożliwiający regulację siły błysku dla programów automatycznych). Z mniejszych wad można wymienić niedostosowanie automatyki dla zdjęć na dystansach mniejszych niż 1 metr. Jeśli samodzielnie nie skompensujemy błysku o -1EV do -2EV, zdjęcie wyjdzie prześwietlone.

Podsumowując: nie żałuje pieniędzy wydanych na tą lampę błyskową. Choć korzystanie z niej jest dużo trudniejsze i mniej wygodne niż z lamp dedykowanych (droższych kilkanaście razy), to niska cena i bardzo duże możliwości wpływania na błysk powodują, że przy odrobinie wprawy i kilku próbach można osiągnąć efekty nie różniące się znacząco (w pojęciu amatorskim) od efektów z pracy z wielokrotnie droższymi lampami.

Uwaga, lampa na zdjęciu jest przeze mnie trochę przerobiona: czujnik światła z przodu dorobił się własnej osłony przeciwsłonecznej aby zminimalizować wpływ światła zastanego na działanie automatyki. W najbliższym czasie planuję wyposażenie tej lampy we własną fotocelę i prosty regulator siły błysku.

Podobne wpisy:

Komentarze

Twój email nie jest i nie będzie wyświetlany ani udostępniany.