-
Strony
Kategorie
Tagi
AGD Allegro Apple Bluetooth Canon Ciekawostki CSS DIY DuoLenso Fotorelacja Fototechnika Gadżety Galeria Google GPS GSM HTML Humor IT Komputer Lampa błyskowa Literki Matematyka Nikon Obiektyw Olympus Osobiste Panasonic Pentax PHP Pinhole Polityka Poradniki Programowanie Przemyślenia Samsung Sigma Sony Szczecin Welland Wi-Fi Wordpress Wynalazki Zagadka ZasilanieArchiwa
Tech-blog.pl-
Meta
Archiwum miesięczne: marzec 2008
Nowe zdjęcia - Rewal, marzec 2008
2008-03-31 – 19:31
Nikon D80 Delta Battery Pack
2008-03-20 – 14:43
Trochę się obkupiłem fotograficznie
A tak konkretnie: grip do Nikona D80, kabel iTTL i wężyk spustowy. A jak już się obkupiłem to chyba napiszę kilka słów.
Na pierwszy ogień: Delta Battery Pack do Nikona D80.
Battery Pack to dobra rzecz. Dodatkowe zasilanie (2x standardowy akumulator), czy możliwość zasilania aparatu bateriami AA to jedna sprawa. Dla mnie ważniejsza jest jednak poprawa ergonomii. Choć nie mam bardzo dużych dłoni, a Nikon D80 do maluchów nie należy, to jednak przy trzymaniu aparatu czuć pewien dyskomfort. Ten mały paluszek jednak ucieka, nie ma o co go oprzeć. Trzymać się da, ale z wygodą i stabilnością na dłuższą metę niewiele ma to wspólnego. Podobnie przy robieniu zdjęć w kadrze pionowym. Wyginanie ręki i nadgarstka męcz, trudno utrzymać pion i tak dalej.
Tym wszystkim niedogodnością pozwala zapobiec grip, tudzież Battery Pack (czyli grip z miejscem na baterie). Producenci aparatów do swoich modeli ze średniej i wyższej półki wypuszczają battery packi. I chwała im za to. Pamiętać trzeba jednak, że nie są to tanie zabawki. Taki Nikon MB-D80 to ponad 400zł (grubo ponad). Na szczęście istnieją jeszcze Chińczycy produkujące tańsze zamienniki. Zamiennikiem Nikonowskiego MB-D80 jest Delta MB-D80 będąca jego 100% zamiennikiem funkcjonalnym.
W skrócie, Delta MB-D80 dodaje nam następujące funkcjonalności:
- wygodniejszy chwyt przy kadrowaniu poziomym
- możliwość wygodnego chwytu przy kadrowaniu pionowym
- spust migawki przy chwycie pionowym
- przycisk AF-ON będący w rzeczywistości kopią przycisku AE-L/AF-L z body
- oba koła nastawcze
- wyłącznik przycisków i kół battery packa
- możliwość zasilania aparatu dwoma akumulatorami En-EL3e
- możliwość zasilania aparatu sześcioma bateriami lub akumulatorami AA
Czas na krótkie podsumowanie produktu:
- Komfort pracy z aparatem wzrasta. Chwyt jest pewniejszy, aparat mniej drży. Przy kadrowaniu pionowym z i bez BP kolosalna różnica. Na plus oczywiście.
- Nie jest to tania chińszczyzna. Plastik z jakiego jest wykonany BP Delty jest twardy i sztywny, fakturą podobny do plastiku z body D80 (podobny, nie identyczny). Spasowanie elementów stałych jest dobre, nic nie trzeszczy, doskonale “komponuje” się z body
- Wyłącznik suwakowy jest taki sobie, brakuje mu wyraźnego kliku przy przełączaniu
- Spust migawki to chyba najgorszy element całego zestawu. Wciśnięcie do połowy nie powoduje wyraźnego oporu jak typowym spuście. W ogóle nie odczuwa się “kliku”. Choć działa, to nie podoba mi się
- Koła nastawcze wyglądają i pracują jak powinny. Akurat do nich nie mam zastrzeżeń. Zobaczymy jak będzie po pewnym okresie użytkowania
- Miłym akcentem jest miejsce na schowanie klapki baterii. Nie ma szans aby się gdzieś zgubiła
- Koszyk na baterie AA jest z gorszego plastiku niż reszta BP. Ale działa… Nawet żółte styki dali (z pełną premedytacją nie powiem pozłacane)
- Nie podoba mi się mechanizm przykręcania BP do body. Oparty jest on o duże pokrętło i śrubę statywową połączone przekładnią. Nie czuć precyzji podczas łączenia. Osobiście wolałbym nawet mniejsze pokrętło tylko z jednej strony, ale pracujące bez tej przekładni z plastikowymi zębami. Szczerze: obawiam się o nią.
Trzy słowa podsumowania: Battery Pack Delty jest wart swojej ceny. Obecnie kosztuje około 230zł. Jest dwa razy tańszy od oryginału Nikona, a tylko trochę ustępuje mu pod względem wykonania. Jak na razie, nie żałuję!

Swój Battery Pack kupiłem w sklepie www.foto-tip.pl i stamtąd też pochodzi zdjęcie. Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi, w końcu robię sklepowi darmową reklamę.
Męczarnie web development
2008-03-19 – 14:22
Jakoś tak się potoczyło moje życie, że skończyłem jako programista webowski. Ok, nie jest tak źle jak się może wydawać. Mam to szczęście, nie klepię stron internetowych (no dobra, czasami klepnę jakiś engine, ale tylko czasami, grafiki już nie ruszam) a “portale korporacyjne”, “aplikacje intranetowe” i inne takie. Czyli w zasadzie rzeczy które robią coś konkretnego i w jakiś tam sposób komuś pomagają w prowadzeniu biznesu. W sumie, to ostatnio nawet już coraz mniej programuję, mam od tego zespół, a coraz więcej czasu pochłania mi pisanie dokumentacji i zarządzanie zespołem.
Wracając do tematu. Już jakiś czas temu znalazłem gdzieś taki o to diagram:

I im dłużej na niego patrzę, tym bardziej dochodzę do wniosku, że osoba która go stworzyła starła zęby na tworzeniu stron WWW. Czysta prawda. W tym całym biznesie związanych w programowaniem WWW więcej czasu jest marnowane na głupoty i nieprzestrzeganie standardów W3C przez programistów przeglądarek niż na cokolwiek innego. Szczególnie tyczy się to IE. I pomyśleć, że ma wejść IE8 z 3 enginami renderującymi. Już się boję….
Słowa Jarosława dotarły na zachód
2008-03-13 – 09:52
Wypowiedzi “Jarka” na temat internetu nie będę komentował. Kto wie o co chodzi ten mnie zrozumie, kto nie wie, niech poszuka, było o tym głośno w tym tygodniu.
Problem polega na tym, że wypowiedź Jarka dotarła na zachód. Serwis Engadget, który czytuję regularnie, też do nich dotarł i wyśmiał. I jakoś tak mi się wstyd zrobiło, że pochodzę z tego samego kraju co Jarek. Jarek, do cholery jasnej, pomyśl zanim coś powiesz!! Nie chcę się za Ciebie wstydzić. Nie chcę wstydzić się, że mieszkam w tym samym kraju co Ty. Proszę, myślenie nie boli….
Kolejna aktualizacja galerii
2008-03-10 – 09:41
Można powiedzieć, że był to fotograficznie pracowity weekend. W galerii kilka kadrów z niedzielno-porannego wypadu na Wały Chrobrego w Szczecinie.
Zdjęcie bez komentarza
2008-03-09 – 11:40
Aktualizacja galerii
2008-03-08 – 21:19









