Chyba już wszyscy wiedzÄ…, w koÅ„cu telewizja traktowaÅ‚a to jak katastrofÄ™ porównywalnÄ… w uderzeniem meteorytu, wczoraj w Szczecinie nie byÅ‚o prÄ…du. Relacje na żywo, konferencje prasowe, informacje ze szpitali, sztabów kryzysowych i tak dalej. W telewizji ujÄ™cia pokazujÄ…ce jak ludzie pompujÄ… wodÄ™ ze studni, animacje przedstawiajÄ…ce przyczyny, bla bla bla…
WracajÄ…c do tematu, jestem ze Szczecina i jakoÅ› tak siÄ™ zÅ‚ożyÅ‚o, że uczestniczyÅ‚em w tych “tragicznych wydarzeniach” i uprzedzajÄ…c koniec wpisu: to byÅ‚ miÅ‚y dzieÅ„. Jak to wyglÄ…daÅ‚o z mojego punktu widzenia? Już podajÄ™:
- okoÅ‚o 3:45 - obudziÅ‚ mnie piszczÄ…cy UPS. Cóż, prÄ…du czasami nie ma, zdarza siÄ™, trzeba UPS’a wyłączyć. Rzut oka za okno, wszÄ™dzie ciemno, czyli pewnie znów caÅ‚e osiedle nie ma prÄ…du
- około 4:10 - obudziła się córka i chciała jeść (Zosia ma 9 miesięcy). Nie mamy w mieszkaniu gazu, więc trzeba było improwizować: miseczka aluminiowa, świeczka, trochę wody na mleko i jedziemy
- 7:10 - dzwoni budzik, trochÄ™ zaspany i zdezorientowany przystÄ™pujÄ™ do porannej toalety. PrÄ…du nie ma, ciepÅ‚ej wody nie ma. Zimna jest, ale ciÅ›nienie niskie. Kaloryfery też nie grzejÄ…, kotÅ‚ownia w bloku nie ma prÄ…du wiÄ™c nie grzeje…
- 7:30 - wychodzę do pracy, sprawdzam jeszcze bezpieczniki na klatce schodowej, bo może jednak tylko bezpiecznik na klatce strzelił. Nie, co najmniej cały blok nie ma prądu. Szybkie odśnieżanie samochodu i ruszam. Pierwsze światła nie działają, drugie światła nie działają, kierowcy chyba zapomnieli o znakach drogowych i jak się jeździ na skrzyżowaniach bez sygnalizacji. Trudno. Ulubione radio nie działa, już wiem, że całe miasto nie ma prądu. Innych stacji nie szukam
- 7:55 - wchodzę do firmy. Firma IT, więc bez prądu nie ma pracy. Trwa już nieformalne zebranie w księgowości, słuchamy radia z telefonu komórkowego. Sytuacja się wyjaśnia: optymistyczna prognoza mówi o przywróceniu zasilania w czasie 6-8 godzin. Szefa nie ma, więc nie ma kto podjąć decyzji o zamknięciu firmy i pójściu do domu
- 8:15 - przychodzi szefowa. Póki do przyjechaÅ‚a do firmy chyba nie wiedziaÅ‚a, że caÅ‚e miasto nie ma prÄ…du. Aby byÅ‚o weselej, szef ma jechać pociÄ…giem na prezentacjÄ™. Ciekawe jak pokaże system, skoro serwery stojÄ……. Telefony w Orange i Era nie dziaÅ‚ajÄ…
- 8:40 - zapada decyzja o zamknięciu firmy. Ktoś jeszcze proponuje zakup flaszki i rozpicie w firmie, ale przyjechałem samochodem, a w dodatku sklepy zamknięte. Jadę do domu
- 8:45 - Ela znajduje radio na baterie
- 9:00 - wracam do domu. Å»ona zaÅ‚atwiÅ‚a gorÄ…cÄ… wodÄ™ od sÄ…siadów w termosie (majÄ… kuchniÄ™ gazowÄ…) i mogÄ™ napić siÄ™ kawy. Do podgrzewania wody na mleko dla maÅ‚ej żona skonstruowaÅ‚a podgrzewacz z 4 Å›wieczek, kawaÅ‚ka kombiwaru i garnka. Inwencja ludzka nie zna granic, grunt, że jest kawa…
- 9:30 - nudzi mi siÄ™….
- 10:00 - zapada decyzja o odwiedzeniu dziadka. Ciśnienie wody coraz niższe, jakby miało dłużej nie być, zbieramy wodę do wiadra i kilku garnków. Dwa baniaczki 5l po winie też napełnione, jeden zabierzemy do dziadka
- 10:15 - jesteśmy u dziadka i miło spędzamy czas
- 11:15 - wracamy do domu
- 12:00 - nudzi mi siÄ™, telefony nie dziaÅ‚ajÄ……
- 12:15 -oglÄ…damy film na notebooku
- 13:45 - w 3/4 fimu siada bateria
- 14:00 - nudzi mi siÄ™
- 14:30 - idziemy do sąsiadów przygotować obiad
- 15:30 - jemy z sÄ…siadkÄ… obiad
- 16:00 - sąsiadka znajduje chodzik dla Zosi. Zosia wniebowzięta możliwością samodzielnego poruszania się w pozycji pionowej
- 16:30 - spędzamy miło czas
- 17:00 - sÄ…siad wraca z pracy (a to pechowiec)
- 17:30 - spędzamy miło czas
- 18:00 - pojawia się ciśnienie wody, znaczy sie gdzieś w Szczecinie jest prąd
- 18:45 (około) - pojawia się prąd
- 19:00 - włączmy telewizjÄ™, prowadzÄ…ca Fakty pozdrawia Szczecin… miÅ‚o…
- 19:15 - jadę do dziadka włączyć mu piec CO
- 19:30 - znów u sąsiadów
- 19:32 - udaje mi się wykonać pierwszy telefon
- 19:35 - rozkładamy grę planszową i przystępujemy do konsumpcji napojów alkoholowych
- 21:00 - wracamy do domu
- 22:00 - idziemy spać
Miły dzień spędzony z rodziną, bez telefonów, komputerów, telewizji, ze znajomymi. Super!
A teraz kilka luźniejszych przemyśleń. Tych kilkanaście godzin bez prądu pozwala uświadomić sobie jak bardzo nasza cywilizacja jest uzależniona od energii elektrycznej. Miasto nie ma prądu, miasto stoi. Było miło, ale co by się działo gdyby taka przerwa miała miejsce gdy na dworze jest -20 stopni celcjusza? Albo gdyby prądu nie było kilka dni? Strach pomyśleć.
W dodatku okazaÅ‚o siÄ™, jak Å‚atwo pozbawić okoÅ‚o miliona osób prÄ…du. Wersja niby to oficjalna mówi, że przyczynÄ… byÅ‚o zerwanie linii 220kV (czy coÅ› koÅ‚o tego) w rejonie Krajnika Dolnego. No piÄ™knie, ale sÅ‚yszaÅ‚em też, że Szczecin jest zasilany z 2 linii głównych i 3 awaryjnych. ZakÅ‚adam, że ta linia w Krajniku to jedna z linii głównych. Co siÄ™ wiÄ™c staÅ‚o z drugÄ… liniÄ… głównÄ… i 3 awaryjnymi? Ot zagadka… ChodziÅ‚y też sÅ‚uchy, że spalone zostaÅ‚o główne trafo miasta. No ale chyba siÄ™ jednak nie spaliÅ‚o…
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że w obrÄ™bie miasta Szczecina znajdujÄ… siÄ™ 2 elektrownie. OK, podobno byÅ‚y wyłączone i rozumiem, że włączenie może trochÄ™ trwać. NaprawdÄ™ Å›miesznie zrobiÅ‚o siÄ™, gdy usÅ‚yszaÅ‚em, że Elektrownia Szczecin nie ruszy, bo nie ma prÄ…du. OK, generatory to pewnie alternatory, wiÄ™c do startu potrzebujÄ… energii elektrycznej. No i prÄ…d jest potrzebny do zarzÄ…dzania całą maszyneriÄ…. Ja to rozumiem. Pytanie, czemu elektrownie nie posiadajÄ… generatorów pozwalajÄ…cych na start gdy prÄ…du nie ma… Ot ciekawe… Czyli elektrownia jest, ale bez prÄ…du nie ruszy. Podobno generatory miaÅ‚y przyjechać z Poznania. Ile w tym prawdy? Nie wiem.
Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale to co się stało jest dziwne. Trochę śniegu z deszczem i już: milion osób nie ma prądu. Z niecierpliwością czekam na jakiś raport wyjaśniający co sie tak naprawdę stało i dlaczego.




