Kilka dni temu w wielu serwisach pojawił się news o nowym akcesorium fotograficznym: Ray Flash, czyli nasadce na zewnętrzną lampę błyskową przekształcającą ją w namiastkę lampy pierścieniowej.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że może to być ciekawe i przydatne akcesorium. W końcu ze zwykłej lampy robie pierścieniową. Oszczędzamy pieniądze i miejsce w torbie. Pewien problem pojawia się jak popatrzymy na cenę tego cuda: około 200$. Czyli przy dzisiejszym kursie dolara ponad 700zł. To już dużo, a jak nam się zechce sprowadzić legalnie z ‘hameryki’ to jeszcze trzeba dodać VAT i cło. To już olbrzymie pieniądze. Dokładając drugie tyle można kupić prawdziwą lampę pierścieniową renomowanego producenta. A za 300zł-400zł lampę pierścieniową marki ‘chiński wynalazek’, która też będzie działać!
Pisząc o Ray Flash muszę poruszyć jeszcze jeden temat: różnica pomiędzy ceną wytworzenia i opracowania towaru (przeliczając na jedną sztukę), a ceną dla odbiorcy końcowego. Ten kto myśli, że są to wartości zbliżone ten się grubo myli (ok, nie zawsze, ale w większości przypadków, szczególnie dla plastikowych gadżetów, ubrań i tak dalej). Różnica pomiędzy kosztem wytworzenia towaru a jego sprzedaży jest kolosalna. Dokładnych wartości oczywiście nikt nigdy nie poda, ale można się domyślać, że wykonanie 4-5 kawałków Ray Flash z 2-3 rodzajów plastiku na formie wtryskowej, a później poskładanie, zapakowanie i dystrybucja, oraz marża nie kosztuje 200$. Nie kosztuje nawet 20$, a pewnie wynosi nawet mniej niż 10$…
Paweł Akcesoria i gadżety Fototechnika, Gadżety, Lampa błyskowa
Właśnie… po co mi Photoshop? W “światku” grafików i fotografów słowo photoshop, czy też spolszczone ‘fotoszop’ urosło do rangi synonimu programu graficznego. Zupełnie jakby jedynym słusznym programem do obróbki grafiki rastrowej był właśnie Adobe Photoshop, i to najlepiej w najnowszej i najbardziej wypasionej wersji kosztującej grube tysiące.
Śmieszniej się robi, gdy okazuje się, że większość fanatyków fotoszopa to amatorzy (bez urazy, o znaczeniu tego słowa pisałem tutaj) których działalność ogranicza się do przekadrowania, zmiany nasycenia, jasności, czy dodanie ramki. Ludzie, zastanówcie się, czy naprawdę jest Wam potrzebne tak potężne narzędzie kosztujące tyle kasy (no przyznać sie, ile osób ma legalną wersję?).
Nie odrzucam koniecznoście obróbki zdjęć w programach graficznych, sam to często robię, bo inaczej po prostu się nie da. Jak głosi stare przysłowie “liczmy siły na zamiary” dostosujmy program do zastosowań. Używałem kiedyś Photoshopa, muszę przyznać, że dobrym i potężnym narzędziem jest. Jeśli jednak nie bawimy się w retusze i inne zaawansowane operacje, zastanówmy się na darmowymi narzędziami.
Czytaj więcej…
Paweł Fotografia Fototechnika, Paint.NET, Przemyślenia, Software
Z okazji remanentu w szafie chcę sprzedać trochę niepotrzebnego mi już stuffu. Niby nic wielkiego, ale zawsze… Na razie trzy aukcje:
Jutro może kolejne rzeczy…
Jeśli ktoś jest zainteresowany, zapraszam do licytacji…
Paweł Trudno powiedzieć / inne Akcesoria i gadżety, Allegro, Wyprzedaż
Jak już kiedyś wspominałem, sporo się zmieniło w moim życiu prywatnym. Idą za ciosem postanowiłem też zmienić coś na blogu. Padło na nowy temat graficzny: iNove. Prawda, że śliczny? Jeszcze trochę go dopracuję , do końca spolszczę i będzie gotowe…
A tymczasem, przygotowuję kolejną część Nieustającego Testu Akumulatorów i być może, za jakiś czas, opublikuje serię postów w temacie: studio fotograficzne DIY…
Paweł Trudno powiedzieć / inne Internet, Wordpress
Jesteśmy uzależnieni od energii elektrycznej. Koniec i kropka, tej myśli nie będę rozwijał. Większość wykorzystywanych przez nas urządzeń jest na prąd, oczywistym staje się więc problem właściwego zasilania. O ile w przypadku urządzeń zasilanych z sieci ten problem co prawda nie istnieje, to dla urządzeń przenośnych wybór jest szeroki: kilka typów baterii, kilka typów akumulatorów. Nawet jeśli nie bedziemy zajmować się bateriami, to same akumulatory mogą przyprawić nas o zawrót głowy: kwasowe, niklowo kadmowe, niklowo wodorkowe, litowo jonowe, litowo polimerowe i kto wie co nam przyszłość przyniesie…
Wracając do sedna postu. Każda z technologii wykonania akumulatorów ma plusy i minusy. Nawet zanikające z rynku Ni-Cd w pewnych aspektach przewyższają najnowsze konstrukcje. Zacznijmy więc od małego porównania: Czytaj więcej…
Paweł Wujek Dobra Rada Akcesoria i gadżety, Akumulator, Fotografia, Gadżety, Komputer, Poradniki, Zasilanie