Do lasu wejść nie można. Tylko nie rozumiem, dlaczego….

Od samego początku epidemii koronawirusa w Polsce, rząd dwoi się i troi próbując walczyć. Tylko nie do końca jestem przekonany z czym próbuje walczyć. OK, częściowo z epidemią, ale częściowo chyba z ludźmi, gospodarką i samym sobą. Częściowo mu się to nawet udaje. Wystarczy spojrzeć za okno. Cisza, spokój, nic się nie dzieje. Nie ma grilla, nie ma ludzi, nie ma okazji do zakażenia się. Jak by na to nie spojrzeć, 4000 zdiagnozowanych przypadków (tak, zdiagnozowanych, nie rzeczywistych) na dziesiątki tysięcy możliwych, to jednak sukces. Częściowy, bo częściowy, ale jednak sukces.

Odpuśćmy na razie aspekt walki z gospodarką, to temat na odrębny artykuł, i popatrzmy na to, jak rząd walczy z ludźmi i samym sobą. Od samego początku, rząd się nie szczypał. Zero półśrodków, lecimy z grubej rury. Zamknięte granice, kwarantanna, zachęcanie do pozostania w domu, ograniczenia kontaktów. Ma to sens. Nawet jako osoba pracująca za granicą i wracająca do Polski na weekendy, byłem w stanie zrozumieć zamknięcie granic i obowiązkową kwarantannę dla powracających. Nie popieram, ale rozumiem. Jak by na to nie patrzeć, w Niemczech było i dalej jest, kilkakrotnie więcej zdiagnozowanych przypadków. Rozumiem. Firma i tak wysłała wszystkich na home-office, więc większego problemu nie było.

Tutaj jednak dochodzimy do fali decyzji, których już nie rozumiem.

  1. Wyjść z domu mogę. Ale muszę otrzymywać 2m odległości od osoby, z którą później wrócę do mieszkania i będę spał w jednym łóżku. A może jeszcze jakiś sex z żoną się zdarzy?
  2. Wejść do lasu nie mogę, bo wszyscy wiedzą, że las jest wylęgarnią koronawirusa!
  3. Do pracy w Polsce iść mogę. Ale jeśli mieszkam przy granicy i pracuję u Niemca, to już nie mogę. Jakby w Polsce jeszcze koronawirusa nie było
  4. Państwowa kasa niby jest pełna i Europa z zazdrością patrzy w naszym kierunku, ale Tarcza Antykryzysowa to malutki ułamek tego co wprowadzają Niemcy (które to mieliśmy prześcignąć)
  5. Najważniejszym tematem są wybory! A nie, jest jeszcze antyaborcja którą to Sejm musi się ekspresowo zająć
  6. Mogę dostać mandat za umycie samochody na legalnie otwartej myjni
  7. Premier mówi o pomocy przedsiębiorcom, a kilka godzin później o nałożeniu na nich nowych podatków. WTF?
  8. To jest piękne… mogę dostać karę administracyjną od której nie ma odwołania! No genialne…

Wnioski? Prawie-prawo, które nie jest rozumiane nie jest przestrzegane. Próba wprowadzenia prawie-prawa, które nie jest rozumiane i przestrzegane, obniża zaufanie do "władzy". A koniec końców, ludzie patrzą na "władzę" zajmującą się tematami zastępczymi lub takimi jakie ich w ogóle w chwili obecnej nie obchodzą i myślą… Co myślą, to już sprawa indywidualna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.