ZauważyÅ‚em dziÅ› dziwny błąd Wordpress 2.5 zwiÄ…zany z obsÅ‚ugÄ… tagów (możliwe, że wystÄ™puje także w poprzednich wersjach). JakimÅ› magicznym cudem WP 2.5 pozwala na stworzenie dwóch tagów o tej samej nazwie i slugu. Ale to nie koniec. Prowadzi to z jednej strony do baÅ‚aganu w tagach, a z drugiej do błędnych powiÄ…zaÅ„ postów z tagami. Co z tego, że zmieniam nazwÄ™ jednego zduplikowanego tagu z “Fototechnika” na “Fototechnika2″ i dla postu wybieram tag “Fototechnika” z listy podpowiedzi, skoro WP przypisuje post do tagu “Fototechnika2″. Usuwam tag “Fototechnika2″ i nowy post przypisuje do istniejÄ…cego tagu “Fototechnika”. MyÅ›licie, że WP zadziaÅ‚a prawidÅ‚owo? Nic bardziej mylnego. WP stworzy nowy tag “Fototechnika” o slugu “fototechnika”, choć ja wybraÅ‚em tag “Fototechnika” o slugu “foto”. Paranoja… MÄ™czyÅ‚em siÄ™ z tym pół godziny, aż wreszcie rÄ™cznie skasowaÅ‚em w bazie danych błędne tagi i poprawiÅ‚em slugi na identyczne do nazw tagów.
Zachciało mi się zmian. Wygląd bloga to jedno, upgrade engine to inna para kaloszy. Wordpress 2.5 jest dostępny od dwóch tygodni, postanowiłem zrobić upgrade od wersji 2.3. Wszystko pięknie ładnie, jest backup plików, nowe pliki wgrane, odpalona procedura aktualizacji bazy danych. Działa. Nie do końca. Plugin WPG2 integrujący Gallery2 z Wordpressem nie działa do końca z WP 2.5. Aby było ciekawiej, dla części wstawionych obrazków z Gallery2 zdjęcia się pojawiają, dla części nie.
Postanowiłem przywrócić wersję 2.3 engine. Niestety, o ile pliki udało mi się przywrócić, to zmian w bazie danych już nie. Zabrakło tabeli albo dwóch. I jestem skazany w Wordpress 2.5. Część niedociągnięć pluginu naprawiłem sam (regexp rulez! a PHP jest prostym językiem). Przynajmniej zdjęcia się wyświetlają. Szybkie dodawanie zdjęć do postów już nie. Trudno, dam radę.
A tak ogólnie, żaÅ‚ujÄ™, że zrobiÅ‚em ten upgrade. WP 2.5 nie wnosi nic nowego, interface użytkownika niby miaÅ‚ być lepszy, ale chyba nie wyszÅ‚o. Stary interface byÅ‚ lepiej pomyÅ›lany, byÅ‚o mniej przewijania i caÅ‚ość miaÅ‚a wiÄ™cej sensu. WiÄ™c jeÅ›li ktoÅ› myÅ›li o zmianie, to raczej nie polecam…
Blog przeszedł lekką metamorfozę. Nie jest to jeszcze wersja finalna, będę sukcesywnie grzebał w kodzie strony, bo obecny wygląd jeszcze nie do końca mi pasuje. Choć i tak jest chyba lepiej niż w starej formie. Dajcie mi kilka tygodni
Chyba już wszyscy wiedzÄ…, w koÅ„cu telewizja traktowaÅ‚a to jak katastrofÄ™ porównywalnÄ… w uderzeniem meteorytu, wczoraj w Szczecinie nie byÅ‚o prÄ…du. Relacje na żywo, konferencje prasowe, informacje ze szpitali, sztabów kryzysowych i tak dalej. W telewizji ujÄ™cia pokazujÄ…ce jak ludzie pompujÄ… wodÄ™ ze studni, animacje przedstawiajÄ…ce przyczyny, bla bla bla…
WracajÄ…c do tematu, jestem ze Szczecina i jakoÅ› tak siÄ™ zÅ‚ożyÅ‚o, że uczestniczyÅ‚em w tych “tragicznych wydarzeniach” i uprzedzajÄ…c koniec wpisu: to byÅ‚ miÅ‚y dzieÅ„. Jak to wyglÄ…daÅ‚o z mojego punktu widzenia? Już podajÄ™:
okoÅ‚o 3:45 - obudziÅ‚ mnie piszczÄ…cy UPS. Cóż, prÄ…du czasami nie ma, zdarza siÄ™, trzeba UPS’a wyłączyć. Rzut oka za okno, wszÄ™dzie ciemno, czyli pewnie znów caÅ‚e osiedle nie ma prÄ…du
około 4:10 - obudziła się córka i chciała jeść (Zosia ma 9 miesięcy). Nie mamy w mieszkaniu gazu, więc trzeba było improwizować: miseczka aluminiowa, świeczka, trochę wody na mleko i jedziemy
7:10 - dzwoni budzik, trochÄ™ zaspany i zdezorientowany przystÄ™pujÄ™ do porannej toalety. PrÄ…du nie ma, ciepÅ‚ej wody nie ma. Zimna jest, ale ciÅ›nienie niskie. Kaloryfery też nie grzejÄ…, kotÅ‚ownia w bloku nie ma prÄ…du wiÄ™c nie grzeje…
7:30 - wychodzę do pracy, sprawdzam jeszcze bezpieczniki na klatce schodowej, bo może jednak tylko bezpiecznik na klatce strzelił. Nie, co najmniej cały blok nie ma prądu. Szybkie odśnieżanie samochodu i ruszam. Pierwsze światła nie działają, drugie światła nie działają, kierowcy chyba zapomnieli o znakach drogowych i jak się jeździ na skrzyżowaniach bez sygnalizacji. Trudno. Ulubione radio nie działa, już wiem, że całe miasto nie ma prądu. Innych stacji nie szukam
7:55 - wchodzę do firmy. Firma IT, więc bez prądu nie ma pracy. Trwa już nieformalne zebranie w księgowości, słuchamy radia z telefonu komórkowego. Sytuacja się wyjaśnia: optymistyczna prognoza mówi o przywróceniu zasilania w czasie 6-8 godzin. Szefa nie ma, więc nie ma kto podjąć decyzji o zamknięciu firmy i pójściu do domu
8:15 - przychodzi szefowa. Póki do przyjechaÅ‚a do firmy chyba nie wiedziaÅ‚a, że caÅ‚e miasto nie ma prÄ…du. Aby byÅ‚o weselej, szef ma jechać pociÄ…giem na prezentacjÄ™. Ciekawe jak pokaże system, skoro serwery stojÄ……. Telefony w Orange i Era nie dziaÅ‚ajÄ…
8:40 - zapada decyzja o zamknięciu firmy. Ktoś jeszcze proponuje zakup flaszki i rozpicie w firmie, ale przyjechałem samochodem, a w dodatku sklepy zamknięte. Jadę do domu
8:45 - Ela znajduje radio na baterie
9:00 - wracam do domu. Å»ona zaÅ‚atwiÅ‚a gorÄ…cÄ… wodÄ™ od sÄ…siadów w termosie (majÄ… kuchniÄ™ gazowÄ…) i mogÄ™ napić siÄ™ kawy. Do podgrzewania wody na mleko dla maÅ‚ej żona skonstruowaÅ‚a podgrzewacz z 4 Å›wieczek, kawaÅ‚ka kombiwaru i garnka. Inwencja ludzka nie zna granic, grunt, że jest kawa…
9:30 - nudzi mi siÄ™….
10:00 - zapada decyzja o odwiedzeniu dziadka. Ciśnienie wody coraz niższe, jakby miało dłużej nie być, zbieramy wodę do wiadra i kilku garnków. Dwa baniaczki 5l po winie też napełnione, jeden zabierzemy do dziadka
10:15 - jesteśmy u dziadka i miło spędzamy czas
11:15 - wracamy do domu
12:00 - nudzi mi siÄ™, telefony nie dziaÅ‚ajÄ……
12:15 -oglÄ…damy film na notebooku
13:45 - w 3/4 fimu siada bateria
14:00 - nudzi mi siÄ™
14:30 - idziemy do sąsiadów przygotować obiad
15:30 - jemy z sÄ…siadkÄ… obiad
16:00 - sąsiadka znajduje chodzik dla Zosi. Zosia wniebowzięta możliwością samodzielnego poruszania się w pozycji pionowej
16:30 - spędzamy miło czas
17:00 - sÄ…siad wraca z pracy (a to pechowiec)
17:30 - spędzamy miło czas
18:00 - pojawia się ciśnienie wody, znaczy sie gdzieś w Szczecinie jest prąd
Dziś dostałem wiadomość z portalu nasza-klasa.pl o takiej oto treści:
“jezeli ktos o niku genesis gallarado zaprosi cie o dodanie do kontaktow nie dodawaj bo to wirus a jezeli ktos z listy twoich kontaktow go doda to ty tez go zlapiesz.dlatego wislij ta wiadomosc dla twoich wszystkich znajomych”
Czyżby przyszedÅ‚ czas na generowanie absurdalnych Å‚aÅ„cuszków? No i do cholery co z tego, że bÄ™dÄ™ dodany jako znajomy do tego “niby wirusa”? Co mi niby ten wirus ma zrobić? Usunie dane z komputera? Skasuje profil na naszej-klasie? Bosz…. absurd….. Dla przekory dodam siÄ™ do kontaktów tego “wirusa”…bÄ™dÄ™ oryginalny….
W telewizji reklamują czekoladę. Nic w tym dziwnego. W końcu reklama dźwignią handlu. Mnie natomiast interesuje inny aspekt czekolad: czy tylko ja odnoszę wrażenie, że producenci czekolad za wszelką cenę chcą nas, konsumentów, przekonać, że czekolady mleczne są lepsze od zwykłych (z normalną zawartością mleka), czyli deserowych, gorzkich i tak dalej. Przy czym, nie piszę tutaj o czekoladzie z orzechami, ani o nadziewanych. Piszę o normalnej tabliczce czekolady. 95% reklam czekolad (nie poparte żadnymi badaniami) to reklamy czekolad mlecznych, w których więcej mleka w proszku niż kakao.
Ja “bardzo przepraszam”, ale dla mnie, czekolady mleczne sÄ… niedobre. MdÅ‚e, bez wyrazistego smaku. Po prostu kiepskie w porównaniu ze zwykłą czekoladÄ… w której proporcje kakao i mleka zostaÅ‚y zachowane. Dlaczego wiÄ™c producenci czekolad koniecznie przekonujÄ… Nas do czekolad mlecznych?
Odpowiedź jest prosta: czekolada mleczna to wiÄ™kszy zysk. Co jest w koÅ„cu taÅ„sze: mleko w proszku, czy ziarno kakaowca? Mleko w proszku i to kilkanaÅ›cie razy. Wystarczy wiÄ™c przekonaÅ„ spoÅ‚eczeÅ„stwo, że czekolada mleczna jest lepsza, a oba typy czekolad sprzedawać w podobnych cenach. I biznes siÄ™ krÄ™ci….