Archiwum

Archiwum dla ‘Polityka’ Kategoria

Prawo prasowe kontra internet, temat powraca

Czerwiec 17th, 2009

Jakiś czas temu (rok, dwa) polski internet zawżał. Na mocy prawa prasowego strony internetowe musiały być rejestrowane w sądzie jako czasopisma. Z tym wiązały się obowiązki i odpowiedzialność i tak dalej i tak dalej. Już myślałem, że sprawa umarła śmiercią naturalną, a tu prosze bardzo. Otwieram onet i widzę, że temat powraca. Otóż Onet powołując się na Rzepę pisze:

“Rzeczpospolita” ostrzega, że możliwe, iż wynikiem tych zmian będzie przymus obowiązkowej rejestracji większości stron “www”, jeśli w myśl nowelizacji zostaną one uznane za publikacje prasowe.

W przypadku braku rejestracji, sąd będzie mógł nałożyć karę na osobę prowadzącą stronę internetową – czytamy w “Rzeczpospolitej”.

Jak czytamy w serwisie VaGla.pl, w nowelizacji zmieniono definicję “prasy”, zmieniono definicję “dziennika” i definicję “czasopisma” oraz definicję “wydawcy”. wprowadzono przepisy, które mówią, że “publikacje prasowe ukazujące się wyłącznie w formie elektronicznej podlegają rejestracji…”. Jak czytamy dalej w serwsie, w uzasadnieniu projektodawca zawarł “enigmatyczne tłumaczenie, że blogów ta regulacja ma nie dotyczyć”. Jak jednak zauważa serwis, pojęcie “blog” nie zostało nigdzie zdefiniowane.

I zadaję sobie pytanie: czy szanowni politycy nie mogą choć na raz na jakiś czas się postarać? Pomyśleć? Skonsultować się z kimś kompetentnym jeśli sami tacy nie są? Mam nadzieję, że ktoś szybko to poprawi i będzie można zapomnieć o sprawie…

Paweł Polityka , , , , ,

Okazało się, że nie jestem “prawdziwym Polakiem”

Czerwiec 1st, 2008

Cholera, wyszło szydło z worka, zdemaskowali mnie! Nawet Tusk się na mnie poznał. Prawda jest smutna: nie jestem prawdziwym Polakiem.

Do czego piję? A co wypowiedzi Donalda o treści: “prawdziwi Polacy uczą swoich synów i córki grać w piłkę”. No i klops…. córkę mam, ale jest za mała aby grać w piłkę. W dodatku nie lubię i nie umiem grać w piłkę. A nie będę uczył czegoś na czym się nie znam. Przykro mi… w końcu tylę lat myślałem, że jednak nikt się nie pozna…

Paweł Polityka, Trudno powiedzieć / inne ,

Słowa Jarosława dotarły na zachód

Marzec 13th, 2008

Wypowiedzi “Jarka” na temat internetu nie będę komentował. Kto wie o co chodzi ten mnie zrozumie, kto nie wie, niech poszuka, było o tym głośno w tym tygodniu.

Problem polega na tym, że wypowiedź Jarka dotarła na zachód. Serwis Engadget, który czytuję regularnie, też do nich dotarł i wyśmiał. I jakoś tak mi się wstyd zrobiło, że pochodzę z tego samego kraju co Jarek. Jarek, do cholery jasnej, pomyśl zanim coś powiesz!! Nie chcę się za Ciebie wstydzić. Nie chcę wstydzić się, że mieszkam w tym samym kraju co Ty. Proszę, myślenie nie boli….

Link do wpisu na Engadget

Paweł Polityka

Wyznanie Zyty

Październik 23rd, 2007

Pan Prezydent o Marcienkiewiczu

Październik 19th, 2007

Marcinkiewicz został premierem. To, że się nim przestaje być skoro nie jest się liderem partii, jest rzeczą oczywistą.”

Tak oto, między innymi, Pan Prezydent Lech Kaczyński skomentował “poparcie” Marcinkiewicza dla Tuska. Tylko ja w tym zdaniu jednej, góra dwóch, może trzech albo więcej, rzeczy nie rozumiem (trzymając się słów Pana Prezydenta):

  1. jakim cudem Marcinkiewicz mógł został premierem skoro nie był liderem partii?
  2. skoro Marcinkiewicz był premierem, to której partii przestał być liderem? (aż nie czuję jak rymuję)
  3. czy to, że nigdy nie było się liderem partii jest wystarczającym powodem do odwołania ze stanowiska premiera?
  4. czy Pan Prezydent powiedział na pewno to, co chciał powiedzieć?

Paweł Polityka

Joke bez komentarza

Październik 18th, 2007

- Babciu a dlaczego masz takie wielkie oczy ?
- Bo od 3 dni szukam dowodu

Paweł Na wesoło, Polityka

Nelly Rokita – robi się coraz weselej…

Październik 5th, 2007

Mam wrażenie, że pani Nelly Rokita stanie się moją nową idolką. Ostatnio pokazałem fragment wywiadu i jej “głębokie myśli” na temat problemu aborcji w Polsce, a tu proszę bardzo, porcyjka złotych myśli na temat polityki zagranicznej.

Na czym polegała polityka kłaniania się w pas? – pada pytanie.

- Na przykład jeżdżenie pana Kwaśniewskiego do Davos, mówienie, że koniecznie trzeba być na tym parkiecie i zjeżdżać z gór na nartach, że to pomaga, że to polepsza nasze stosunki, że dużo można zrobić w kuluarach i że najważniejsze jest z nimi wszystkimi się zaprzyjaźnić. W polityce zagranicznej istnieje symetria. Jeśli jest zaburzona, to nie ma mowy o partnerstwie, tylko o podległości – odpowiada żona Jana Rokity.

Przecież tak samo mówi prezydent Kaczyński. Prezydent nie powinien zapraszać Angeli Merkel na Hel?

- Ależ oczywiście, że tak. Właśnie o to chodzi, że to coś innego, niż upić się na jakiejś imprezie.

Dalej Nelly Rokita mówi o piciu Kwaśniewskiego, usprawiedliwiając go, co prawda, że polityka zagraniczna, którą prowadził, nie była “pijana”, ale na pewno “niepoważna”.

Jeżdżenie do Davos na międzynarodowe forum gospodarcze było niepoważne? – dopytują się Olejnik i Kublik.

Nelly Rokita jakby nie zrozumiała pytania (albo tematu): – Czy panie mieszkałyście za granicą? Nie. Ja mieszkałam dłuższy czas. W latach 80. w Hamburgu było wielkie zainteresowanie Polską, “Solidarnością”, papieżem. Później ono zaczęło spadać i moi przyjaciele Niemcy mówili do mnie: – Nelly, po co ty się zajmujesz tą Polską? To było modne kiedyś, teraz Polska jest nieciekawym krajem. Teraz zaczęto zapraszać dziennikarzy z zagranicy, żeby zobaczyli, jak to naprawdę wygląda. Oni otwierają oczy i mówią: jaki to jest piękny kraj, jacy wspaniali ludzie.

Kończy na tym, że zagraniczni dziennikarze dopiero teraz dostrzegli piękno Polski – “dzięki tym dwóm latom Jarosława Kaczyńskiego”.”

Powyższy cytat został probrany z portalu interia.pl i stanowi fragment wywiadu przeprowadzonego z Nelly Rokitą przez Monikę Olejnik i Agnieszkę Kublik.

Paweł Na wesoło, Polityka

Nelly Rokita – nie wiem co ona pali, ale chcę tego spróbować

Październik 4th, 2007

Switch to our mobile site