
Firma Brando oferuje w cenie 19$ teleobiektyw x6 do iPhone 3G. Z obiektywem dostaniemy przeźroczysty system mocowania i kiepską jakość zdjęć. Ale jak ktoś chce się pobawić w szpiega/podglądacza ze swoim iPhone 3G to czemu nie. To w końcu jego 19$ plus koszty przesyłki…
Źródło: gizmodo.com
Coś mnie dziś naszło na wypróbowanie nowej przeglądarki: Apple Safari. Zainstalowałem, poklikałem, pobawiłem się i… I z jedenej strony mi się podoba ze względu na “inny” UI, wiadomo, Mac. A z drugiej strony, jestem głęboko rozczarowany z kilku prostych powodów:
- Safari jest powolne. Dużo wolniejsze od Firefox 3, Firefox 2, czy nawet IE7. A to znaczy, że Apple kłamie pisząc: “Safari is the fastest web browser on any platform”. Blah… OK, co do IE7 to nie mogę się zdecydować, ale od FF3 jest wolniejsze z całą pewnością
- Co za cholerny designer wymyślił przeglądarkę w której nie da się wyłączyć wygładzania czcionek?! Można tylko zmieniać “intensywność”. Wyłączyć już się nie da, a przynajmniej nie znalazłem. Szczerze? Ta opcja, a właściwie jej brak, dyskwalifikuje Safari w moich oczach.
- Ma problemy z właściwą obsługą JS. Osobiście znalazłem stronę, w której onclick na obrazku powodował wyzwolenie onclick na divie położonym 100px wyżej i 50px w prawo od obrazka w który kliknęliśmy.
- Po dłuższym używaniu stwierdzam jednak, że UI Safari jest bez sensu pod Windows. Może to ma więcej sensu z Mac OS, ale z Windowsem zdecydowanie nie idzie w parze.
Podsumowując: jak ktoś chce spróbować, to proszę bardzo, ale osobiście odradzam. A szefowi projektu Safari w Apple proponuję zastanowienie się nad sensem wypuszczania tej przeglądarki dla Windows. To na dłuższą metę nie ma sensu….
Apple może rozszerzyć technologię dotykową zastosowaną w iPhonie i iPod Touch, dzięki czemu znajdzie zastosowanie również w większych ekranach. Do obsługi urządzeń wykorzystana zostanie cała dłoń użytkownika, co zwiększy ilość funkcji obsługiwanych za pomocą dotyku.
Pakiet trzech patentów opublikowanych przez Apple, świadczy o działaniach idących stronę rozwoju technologii ekranów dotykowych. Najnowsze rozwiązania pozwalają na wyprodukowanie czujników, które nie tylko odczytują odległość dłoni od urządzenia, lecz także to, która jej część jest obecnie nad powierzchnią ekranu. Ponadto, system jest czuły na stopień nacisku w poszczególnych miejscach panelu.
Technologia umożliwi dodatkowe ruchy dłoni, co zwiększy zakres funkcji obsługiwanych dotykiem. Co więcej, posłużyć może do produkcji urządzeń o zakrzywionych kształtach. Apple zastrzega jednak, że nowa technologia niekoniecznie zostanie użyta w ekranach – rozważane jest zastosowanie jej do produkcji klawiatur, trackpadów i innych nieprzezroczystych powierzchni służących do sterowania urządzeniami.
Steve Jobs, dyrektor generalny Apple, zapowiedział, że zewnętrzne firmy uzyskają możliwość tworzenia aplikacji dla iPhone’a. Oznacza to zmianę restrykcyjnej polityki, która wzbudzała głośny sprzeciw programistów i konsumentów, prowadząc nawet do procesów sądowych.
Specjalny zestaw dla programistów, służący do tworzenia aplikacji dla iPhone, Apple wprowadzi dopiero w lutym. Jak twierdzi Steve Jobs, inżynierowie firmy pracują nad tym, aby nie narazić iPhone’a na pojawienie się szkodliwych programów.
„Wynagrodzeniem za kilka dodatkowych miesięcy czekania, będą znakomite zewnętrzne aplikacje dla iPhone. Jako najbardziej zaawansowany telefon świata, nasz produkt byłby z pewnością narażony na działalność hackerów”, dodaje szef Apple.
Decyzja jednak nie oznacza otwarcia produktu dla wszystkich sieci komórkowych. W USA Apple współpracuje wyłącznie z siecią AT&T i skutecznie blokuje dostęp do popularnego gadżetu innym firmom. Jednak programiści chcący dotychczas tworzyć aplikacje dla telefonu nie mieli takiej możliwości. Podobne restrykcje uważane były za niepotrzebne blokowanie rozwoju technologii. Powstające aplikacje będą wymagały cyfrowej autoryzacji, która pozwoli zindentyfikować twórcę programu. Choć telefon Apple nie będzie w pełni dostępny dla programistów, jest to zapewne krok we właściwą stronę.