Mam ja sobie staruteńką lampę błyskową: Vivitar 16M. Wiem też, że dobrze jest mieć regulację mocy błysku jak chce się osiągać fajne efekty przy oświetleniu więcej niż 1 lampą błyskową. Z połączenia tych dwóch faktów padła idea: dorobić do tej lampy regulację mocy błysku.

Są trzy sposoby regulacji błysku, a właściwie jego zmniejszania:
- podłączenie równolegle drugiego palnika i jego zakrycie. Odpada: brak drugiego palnika i olbrzymie marnotrawstwo energii
- układ tyrystorowy odcinający napięcie na palniku po upływie określonego czasu. Czas musi być oczywiście krótszy od czasu błysku. Odpada: zbyt skomplikowane
- użycie kilku kondensatorów zamiast jednego i włączanie ich w obwód w razie potrzeby
Wybrana przeze mnie metoda to oczywiście ta trzecie. Oryginalny Vivitar 16M ma kondensator 150uF 330V. Zamiast tego kondensatora podłączę równolegle 3 po 47uF 350V (koszt sztuki to około 2zł), z czego dwa będą podłączone przez przełączniki. Da to 3 stopniową regulację mocy błysku:
- 1/1 przy 3 kondensatorach w obwodzie
- 2/3 przy 2 kondensatorach w obwodzie
- 1/3 przy 1 kondensatorze w obwodzie
W tym tygodniu postaram się zakupić konieczne elementy i jak się da w weekend złoże wszystko do kupy. O postępach będę informował na bieżąco.
Lampa błyskowa czasami jest zbawianiem, czasami nieszczęściem. O tym kiedy jest zbawieniem może innym razem, teraz raczej o tym kiedy jest nieszczęściem: wszędzie tam, gdzie jesteśmy zmuszeni błyskać ją na wprost, prosto w fotografowany obiekt i lampa stanowi główne źródło światła. O ile u cioci na imieninach nie stanowi to większego problemu, to we wszystkich innych przypadkach może. Wracając do tematu: błyskanie na wprost spłaszcza zdjęcie, generuje ostre cienie i ogólnie jest be. Taki fakt którego nie będę udowadniał. Co robić? Odbijać lub rozpraszać!
Tym razem będzie o rozpraszaniu. Najczęściej służy do tego softbox. Softbox jak softbox, jest duży i ciężki. Czemu nie skonstruować małego i lekkiego, który można przenosić razem z aparatem i lampą zewnętrzną? W sumie nic prostszego. Potrzebne będą:
- pudeÅ‚ko kartonowe 20×20x5cm (lub podobnych wymiarów)
- kalka techniczna podobnych wymiarów
- folia aluminiowa
- klej - może być zwykły do papieru, ja polecam coś w stylu Hermol, czy na bazie wikolu
- nożyczki
- skalpel lub ostry nożyk
- linijka/ekierka/ołówek
Czytaj dalej… »
Dziś DuoLenso dorobił się nowej przysłony. Stara, f/8 wykonana z czarnego papieru technicznego, nie dość, że była niezbyt dokładnie wykonana, to jeszcze okazała się zbyt jasna: obiektyw wyraźnie tracił jakość przy oddalaniu się od osi obrazu.
Nowa przysłona jest wykonana z pomalowanej na czarno blachy aluminiowej (by Warka) i zapewnia DuoLenso stałe światło f/16. Nie miałem czasu na dokładne przestrzelanie tego cuda, ale z próbnych ujęć (których nie pokażę) wynika, że jest lepiej. Dużo lepiej. Może w tym tygodniu uda się popełnić coś wartego pokazania.
Wygrzebane gdzieÅ› w archiwum zdjÄ™cia dowodzÄ…ce, że zdjÄ™cia można robić prawie wszystkim, na przykÅ‚ad pudeÅ‚kiem po butach…..
Postanowiłem coś zrobić z tym nieszczęsnym kontrastem, czyli jego brakiem. Powłok na soczewkach sam nie zrobię, więc padło na osłonę przeciwsłoneczną. Cyrkiel, czarny blok techniczny i gotowe:


W efekcie jest jakby trochÄ™ lepiej. Zobaczymy jak jakieÅ› sÅ‚oÅ„ce wyjdzie…

Wczoraj dotarły ostatnie elementy DuoLenso (poprzednie wpisy tu tu i tu): soczewki makro na gwint 52mm i przejściówka M42->Nikon F. Niestety, po skręceniu układu okazało się, że nie mogę wykorzystać mieszka makro. Jego konstrukcja powodowała ostrzenie poza nieskończoność. W związku z tym, poszperałem trochę w filtrach na gwint 52mm i metodą prób i błędów dopasowałem serię pierścieni aby DuoLenso był na stałe zablokowany na nieskończoność. No dobra, trochę poza nieskończoność, ale na f/8 nieskończoność jest w głębi ostrości
Wracając do tematu, trochę zdjęć z montażu poniżej.
O, tutaj widać wszystkie elementy: dwie soczewki +8D, przejściówka M42->Nikon F, gwint z rozwalonej gumowej osłony przeciwsłonecznej i pierścień odwrotnego mocowania 52mm

Czytaj dalej… »
W nawiązaniu do dwóch poprzednich wpisów o projekcie DuoLenso (ten i ten): wczoraj i dziś rano dokonałem pierwszych zakupów brakujących elementów oraz zdecydowałem się małą zmianę sposobu wykonania. Ale po kolei:
- zamówiłem przejściówkę M42 -> Bagnet F bez soczewki. W końcu buduję obiektyw od zera, a nie podłączam szkło M42 do Nikona
- zamówiłem dwie soczewki makro +8D w oprawce na gwint 52mm
Główne zmiany w projekcie bÄ™dÄ… dotyczyÅ‚y sposobu oprawienia soczewek i przysÅ‚ony. Zamiast wykorzystywać grupy papier do oprawy soczewek, wykorzystam oprawki jakie przyjdÄ… razem z soczewkami. W jednej z soczewek wymontujÄ™ szkÅ‚o z oprawki i odwrócÄ™ o “tyÅ‚em na przód”, po skrÄ™ceniu soczewek powstanie wÅ‚aÅ›nie obiektyw typu peryskop. PrzysÅ‚onÄ™ osadzÄ™ w oprawce od starej osÅ‚ony przeciwsÅ‚onecznej (guma sparciaÅ‚a i osÅ‚ona jest do wyrzucenia). Do rozwiÄ…zania w tym momencie pozostanie jedynie kwestia zamocowania ukÅ‚adu soczewek do mieszka makro.
Docelowo chciałbym wyposażyć mieszek, a właściwie przejściówkę M42 -> Bagnet F w procesor (jak to zrobił Pepe z Jupiterem 37A) aby umożliwić D80 pomiar światła.