O wielu lat jestem zwolennikiem przeglądarki internetowej Mozilla Firefox. Stałem się nim, gdy Firefox nie nazywał się Firefox a Firebird. Używam Firefoxa od wersji chyba 0.5 i obecnie nie wyobrażam sobie pracy jako web developer bez tej przeglądarki i pluginu FireBug.
Tym co przekonało do FF była szybkość pracy, lekkość, karty, bezpieczeństwo… Niestety, ostatnimi czasy FF zapomniał o swoich zaletach. Z wersji na wersję stawał się coraz większy i większy. OK, dalej był szybszy w pracy od Internet Explorera (samo zło), lecz to, jak długo się uruchamiał i ile zajmował pamięci operacyjnej stawało się koszmarem. Wystarczyło poużywać trochę jakiejś zaawansowanej strony internetowej obficie wykorzystującej Ajax i po godzinie moja ulubiona przeglądarka zajmowała jakieś 400MB pamięci operacyjnej (nie licząc pamięci wirtualnej). Samo uruchamianie potrafiło trwać nawet minutę. Jak na ‘najlepszą’ przeglądarkę na rynku to trochę za dużo. OK, nie mam najszybszego komputera, gdyż używam głównie 2 letniego notebooka z Celeronem M430 i 2GB pamięci, ale na dużo wydajniejszym komputerze stacjonarnym też nie było znacznie lepiej. Czytaj więcej…
Paweł Trudno powiedzieć / inne Ajax, Apple, Chrome, Firefox, Google, HTML, Internet, Internet Explorer, Safari
Gdy w zeszłym roku robiłem pierwsze podejście do przeglądarki internetowej pachnącej jabłuszkiem (mowa oczywiście o Apple Safari) nie byłem z tej przygody zadowolony. Najbardziej denerwowało mnie zawsze włączone wygładzanie czcionek oraz raczej słaba wydajność samej przeglądarki. Kilka dni temu ponownie postanowiłem zapoznać się z ‘jabłkową przeglądarką‘ i zainstalowałem Safari 4 Public Beta, która bardzo miło mnie rozczarowała.

Po pierwsze, ktoś poszedł po rozum do głowy i domyślny stopień wygładzania czcionek jest dziedziczony z ustawień Windows. Co prawda można to regulować, ale już nie za pomocą suwaczka, tylko kilku sensownych ustawień. Wyłączyć co prawda jawnie nie można, ale przestało to przeszkadzać.
Po drugie, szybkość pracy. Safari 4 jest szybka. Zdecydowanie szybsza od Firefox 3, o takich koszmarkach jak Internet Explorer nie wspominając (do Opery nie porównywałem). Przeglądanie stron byłoby prawdziwą przyjemnością gdyby nie drobne ale: domyślny ekran startowy z miniaturami stron szybki już nie jest. Poza tym, klasa wyścigowa.
Czytaj więcej…
Paweł Recenzje / Relacje Apple, Firefox, Internet, Internet Explorer, Safari
My tu pitu pitu o hostingu, a tu proszę, Google pokazało światu swoje najnosze dzieło, czy przeglądarkę internetową Google Chrome. Ponieważ przeglądarkami interesuję się z zawodowego punktu widzenia, nie mogłem nie pokusić się o wypróbowanie Chrome.
Instalacja Chrome jest szybka, instalator spytał się, czy zaimportować zakładki i inne dane z Mozilla Firefox. Miło. Niestety tutaj pojawił się pierwszy zgrzyt: po imporcie zakładek instalator zawiesił się. Na szczęście, sama przeglądarka zainstalowała się poprawnie i uruchomiła się za pierwszym podejściem.

Lekkim zaskoczeniem był dla mnie wygląd przeglądarki. Z jednej strony lekkie ‘Vista style’ pod Widnows XP, z drugiej zauważyłem lekkie podobieństwo interface do znanego z Firefoksa. Na dzień dobry, na głównym ekranie otrzymujemy miniatury ostatnio odwiedzanych stron, historię zakładek i okno wyszukiwania Google. Sam interface i design oceniam na solidną czwórkę z plusem. Lekko, dość intuicyjnie i ładnie.
Czytaj więcej…
Paweł Recenzje / Relacje, Zawodowo Chrome, Firefox, Google, Internet, Internet Explorer, PHP, WWW
Coś mnie dziś naszło na wypróbowanie nowej przeglądarki: Apple Safari. Zainstalowałem, poklikałem, pobawiłem się i… I z jedenej strony mi się podoba ze względu na “inny” UI, wiadomo, Mac. A z drugiej strony, jestem głęboko rozczarowany z kilku prostych powodów:
- Safari jest powolne. Dużo wolniejsze od Firefox 3, Firefox 2, czy nawet IE7. A to znaczy, że Apple kłamie pisząc: “Safari is the fastest web browser on any platform”. Blah… OK, co do IE7 to nie mogę się zdecydować, ale od FF3 jest wolniejsze z całą pewnością
- Co za cholerny designer wymyślił przeglądarkę w której nie da się wyłączyć wygładzania czcionek?! Można tylko zmieniać “intensywność”. Wyłączyć już się nie da, a przynajmniej nie znalazłem. Szczerze? Ta opcja, a właściwie jej brak, dyskwalifikuje Safari w moich oczach.
- Ma problemy z właściwą obsługą JS. Osobiście znalazłem stronę, w której onclick na obrazku powodował wyzwolenie onclick na divie położonym 100px wyżej i 50px w prawo od obrazka w który kliknęliśmy.
- Po dłuższym używaniu stwierdzam jednak, że UI Safari jest bez sensu pod Windows. Może to ma więcej sensu z Mac OS, ale z Windowsem zdecydowanie nie idzie w parze.
Podsumowując: jak ktoś chce spróbować, to proszę bardzo, ale osobiście odradzam. A szefowi projektu Safari w Apple proponuję zastanowienie się nad sensem wypuszczania tej przeglądarki dla Windows. To na dłuższą metę nie ma sensu….
Paweł Recenzje / Relacje, Zawodowo Apple, CSS, Firefox, HTML, Programowanie, Recenzja, Safari
Na próbę zainstalowałem najnowszą wersję Firefox’a, czyli
Firefox 3.0RC1.

Tak w ramach poznawania przyszłego wroga w dziedzinie web development. Wiele nie oczekiwałem, trochę więcej dostałem. Ale po kolei:
- Uruchamia się wyraźnie szybciej od poprzednika. Nie jest to może wielki skok, ale zauważalny
- Znacznie lepiej radzi sobie z zarządzaniem pamięcią, co było wielką bolączką FF2, dla którego 200MB pamięci rzeczywistej i drugie tyle wirtualnej było czymś zupełnie normalnym. Firefox 3 zadowala się połową tej wartości. Wielki plus.
- Lekkie odświeżenie wyglądu. Brak rewolucji i bardzo dobrze.
- W pasku adresu pojawia się teraz sympatyczna gwiazdka: jeśli jest złota, dana strona znajduje się już w zakładkach. Bardzo dobre rozwiązanie, wiele razy zdarzyło mi się dodawać tą samą stronę do zakładek po kilka razy
- Dla stron szyfrowanych, nazwa certyfikatu pojawia się przy pasku adresu
- Zabrakło zielonej strzałki przejścia do strony/przeładowanie strony przy pasku adresu. Jakoś się do niej przyzwyczaiłem…
- Rozwijana lista historii przeglądanych stron z paska adresu zawiera teraz ikony i każdy adres składa się z 2 linii: tytułu i adresu. Co do tej opcji mam ambiwalentne uczucia: wygląda ładnie, ciekawe jak będzie z funkcjonalnością
- Podobno FF3 jest szybszy od poprzednika… Możliwe… Wydaje się być szybciej, ale nie wykluczam siły autosugestii.
- W dalszym ciągu nie przechodzi testu ACID3. Osobiście mnie to nie rusza…
- Nie działa większość rozszerzeń. Na szczęście, w sieci można znaleźć bety działające z FF3 większości z nich (szukałem i znalazłem: Mouse Gestures, FireFTP, Firebug). Więc nie jest tak tragicznie.
I to chyba tyle jeśli chodzi o pierwsze spojrzenie na Firefox 3. Mi się podoba. Szczególnie z powodu lepszego zarządzania pamięcią.
Paweł Recenzje / Relacje, Zawodowo CSS, Firefox, HTML, PHP, Programowanie, Recenzja