Google udostępniło nową wersję usługi Google Tłumacz, tym razem z obsługą języka polskiego. Tyle dobrego. Jakość tłumaczeń jest, hmm…. jak się człowiek postara, to zrozumie o co chodzi. Poniżej tekst polski przetłumaczony angielski i znów na polski. Ocenę pozostawiam wam.
Oryginał:
“Że też musiałem trafić akurat na godziny szczytu. Cała Marszałkowska była zapchana samochodami. Przejechanie przez nią zajęło by mi kilkadziesiąt minut. A czasu akurat nie miałem. Trzeba było coś zrobić. Spojrzałem na moją mapę przejść przez bramy. Miałem szczęście. Pierwsza brama na prawo zaprowadzi mnie akurat do stacji metra, a stamtąd droga jak batem strzelił. Wysprzęgliłem lewą gąsienicę i skręciłem w miejscu w prawo, zahaczając przy tym o kilka samochodów. Brama była tuż przede mną. Ułamek sekundy przed wjechaniem w nią, uświadomiłem sobie, że mój Abrams się w nią nie zmieści, ale było już zbyt późno. Dodałem tylko gazu i zaparłem się mocniej w siedzenie. W chwile później poczułem potężne uderzenie, głośny łoskot i zgrzyt. To mój Abrams wbił się w bramę, poszerzając ją o jakieś pół metra. W następnej chwili byłem już na podwórku. Spojrzałem w tylny triplex. Z bramy pozostała tylko kupa gruzu. “Trudno” pomyślałem “Położę nowy lakier i może jakieś graffiti, będzie bardziej kolorowy”.”



