Archiwum

Posty oznaczone ‘Nikon’

Analogi magii nie mają…

Lipiec 25th, 2009

O duszy i magii aparatów fotograficznych już pisałem. Dziś napiszę jeszcze raz. Krócej, bardziej konkretnie, skrótowo nawet.

Wprowadzenie

W celu wprowadzenia czytelnika w sytuację: coś mnie tknęło i postanowiłem powrócić do analoga, B&W, srebra i tak dalej. Zrobiłem remanent filmów, aparatów, innych szpei. Wyszło na to, że sprawne mam 1 i trzy czwarte zestawu analogowego na film 135:

  • Praktica LTL3 w stanie bdb, tyle że czasami lubi sobie film porysować i miewa problemy z naciągiem
  • Zenit ET, ale nie jestem masochistą i czasami coś mu się z migawką kaszani
  • Canomatic (!), ale jak pisałem, nie jestem masochistą!
  • Nikon F55 prawie funkiel nówka

Nie muszę chyba wyjaśniać czemu wybrałem F55. Z powyższych aparatów zdecydowanie najlepszy, choć to model bardzo, ale to bardzo prosty. Ale jak pod niego podłączyć Nikkona 50mm f/1.8D to mniam, mniam… można zapomnieć o prostocie i cieszyć się doskonałym szkłem! Tak przynajmniej mi się wydawało.

Miejsce akcji

Wziąłem dzień urlopu i w ramach akcji ‘Raz w miesiącu wyrwij się z domu’ pojechałem do Stargardu (o czym może popełnię osobny wpis) na wycieczkę. Jak się okazało Stargard fajne miejsce, więc dziarsko wyjąłem z plecaka Nikona, załadowałem Ilforda i wziąłem się do roboty…

Część właściwa

Magia mnie opuściła, wątpię nawet, czy kiedykolwiek zamieszkiwała mojego F55. Czemu? Bo ja jestem człowiek wygodny, można powiedzieć: leniwy. Lubie kiedy narzędzia mi pomagają, a nie przeszkadzają. A to narzędzie przeszkadzało. Zamiast radośnie robić zdjęcia musiałem zmagać się z ułomnością body. Blokada ekspozycji? Podgląd DOF? Dwa pokrętła? Wygodny uchwyt? Zapomnij… Może body ze średniej klasy mnie zboczyło, a raczej zrobiło wybrednym, ale wbrew temu co twierdzą niektórzy, body też jest ważne. Howgh!

Co ciekawe, podobnych odczuć nie miałem używając ostatnio Lubitela 166, w porównaniu z którym F55 jest mistrzem ergonomii. Czyżby magię mogły mieć tylko analogi bez grama elektroniki w środku? Możliwe…

Wracając do tematu: zdjęcia powstały. Film czeka w lodówce na spadek temperatury otoczenia i nową butelkę octu (ostatnia posłużyła do usuwania kamienia z baterii umywalkowych). Co z nich wyjdzie? To już ta część związana z magią :)

Paweł Fotografia , , , , , ,

Jak działa lustrzanka?

Wrzesień 13th, 2008

Czy ktoś się zastanawiał co tak właściwie dzieje się w komorze lustra podczas tych ułamków sekundy w których lustrzanka robi zdjęcie? Jeśli tak, to zapraszam na film w zwolnionym tempie pokazujący co się dzieje z lustrem (a właściwie lustrami) i migawką Nikona D3 ciągu 87,8 milisekundy.

Paweł Ciekawostki, Fotografia , ,

Nikon D90 – sample

Sierpień 28th, 2008

Serwis The Image Resource przedstawił sample z najnowszej lustrzanki cyfrowej firmy Nikon, czyli D90. Pod tym adresem znajdziecie serię sampli, także zapisanych jako RAW.

Paweł Fotografia , ,

Nikon D90 – wiemy coraz więcej

Sierpień 26th, 2008

Najprawdopodobniej jutro (27 sierpnia) będzie miała miejsce premiera lustrzanki cyfrowej firmy Nikon: Nikon D90. Już wczoraj strona Nikonrumors podała oficjalną (podobno) specyfikację nowego Nikona i przedstawiła autentyczne (podobno) zdjęcia.

Najważniejsze cechy D90:

  • matryca 12,3Mpix
  • ISO 100-3200 plus tryb Lo1 (ISO100) i Hi1(ISO6400)
  • 3″ LCD (900tyś punktów)
  • Live View z Face Detection i AF w trybie pomiaru kontrastu (nie będzie klapania lustrem przy ustawianiu AF w trybie LV)
  • 11 polowy AF
  • 420 punktowy sensor RGB w roli światłomierza
  • nagrywanie video
  • głośnik (?!)

Do kompletu ma pojawić się nowy kit: Nikkor AF-S DX 18-105 mm f/3,5-5,6G ED VR:

  • 15 soczewek w 11 grupach
  • stabilizacja obrazu
  • 7 listków przesłony

Tak więc czekamy do jutra….

Paweł Fotografia , ,

Co zabrać w podróż foto

Sierpień 19th, 2008

Czytając wczoraj ten wpis na fotoblogia.pl doszedłem do wniosku, że autor równi dobrze mógłby dodać tam pozycję: aparat fotograficzny. Zbyt ogólna ta lista. Trochę pomyślałem i postanowiłem stworzyć własną listę rzeczy które warto zabrać. Szybko napotkałem na jeden poważny problem: nie zawsze wszystko jest potrzebne. Wiele zależy od długości wyprawy, warunków pogodowych, dopuszczalnego obciążenia i celu. Moją listę postanowiłem przystosować więc do zmiennych warunków.

Na początek jednak lista rzeczy które zdarza mi się zabierać ze sobą na wyprawy:

  • aparat - to chyba logiczne i oczywiste, w szczegóły wchodzić nie będę. Należy jednak wspomnieć, że jego rozmiar i waga determinuje choćby wybór torby czy plecaka
  • obiektywy - jeśli mamy lustrzankę i więcej niż jeden obiektyw, pojawia się problem: które zabrać. Nie wiem jakie zdjęcia robicie, ale moja rada jest taka: zawsze bierzemy obiektyw szerokokątny lub tak zwany spacer zoom (z szerokim zakresem ogniskowych) i ew. nasze ulubione szkło. Obiektywy bardziej specjalizowane i teleobiektywy wyłącznie gdy spodziewamy się ich użyć. Szkoda miejsca i zmęczenia ramion przy taszczeniu całej szklarni. Tak na marginesie, sprawdźcie jakich ogniskowych najczęściej używacie (na przykład programem ExposurePlot). Może to diametralnie zmienić Wasze pojęcie o tym, jaki obiektyw jest Wam najbardziej potrzebny i najczęściej przydatny. Mój zestaw podstawowy to Nikkor 18-135 AF-S DX (spacer zoom) i Nikkor 50 f/1.8 AF ze względu na wspaniałą jakość zdjęć z tego szkła.
  • zewnętrzna lampa błyskowa – jeśli macie, czasami warto ją brać nawet w plener. Lekki błysk wypełniający może zdziałać cuda przy zdjęciach w pełnym słońcu. Ja swoją biorę prawie zawsze.
  • torba - torba powinna być przystosowana do aparatu, ew. obiektywów i wszystkich innych rzeczy które zdecydujecie się ze sobą zabrać. Niestety torby mają podstawowy problem: są wygodne wyłącznie gdy są stosunkowo małe. Duże torby są niewygodne i szybko męczą ramiona. W związku z tym, osobiście posiadam torbę (obecnie Case Logic SLRC3) i plecak fotograficzny. Czemu tak? Na krótkie wyprawy, gdy nie zabieramy zbyt dużo szpei, torba lepiej się sprawdza. Z kolei w dłużych wyprawach, lub gdy zabraliśmy więcej sprzętu, plecak jest o niebo wygodniejszy. Równiej rozkłada cieżar na ramionach, mądrze użyte pasy biodrowy i piersiowy to prawdziwe zbawienie, jest pojemniejszy i zwykle da się do niego wepchnąc jeszcze butelkę z piciem, jakieś kanapki, czy batony.
  • zasilanie – tutaj też trzeba podejść systemowo. Rozładowane baterie to koszmar, lecz targanie dodatkowych akumulatorów to dodatkowy ciężar. Ja rozwiązałem ten problem w następujący sposób: na podstawowym aku mogę zrobić około 500 zdjęć i zawsze zabieram naładowany do pełna. W przypadku wycieczek kilkugodzinnych biorę tylko podstawowy akumulator. Jadąc gdzieś na cały dzień lub zakładając mocne focenie, wspomagam się dodatkowym aku (akurat u mnie jest to 6 aku AA w koszyczku do gripa). Ładowarkę do podstawowego aku biorę wyłącznie przy wyjazdach dłuższych niż 1 dzień, kiedy wiem, że będę miał jej gdzie użyć. Nigdy nie biorę ładowarki do akumulatorów AA (body z gripem i lampa błyskowa), wolę zabrać dodatkowy zestaw aku. Wyjątkiem mogą być są wyprawy kilkudniowe.
  • karty pamięci – nie wiem ile Wy zdjęć robicie, ale w moim przypadku zestaw 4+2GB sprawdza się w zupełności. Jadąc na tydzień, dwa, można zabrać wiecej GB. Zależy od potrzeb, trzeba samemu zdecydować
  • statyw – statyw to jest takie dziwne akcesorium podczas wypraw fotograficznych: zawsze jest źle. Gdy zabrałem, narzekam bo okazał się niepotrzeby. Gdy nie zabrałem, narzekam bo jednak mógł się przydać. Osobiście biorę wyłącznie gdy wiem, że będzie mógł się przydać. Nie ma sensu targać tych kilka kilo tylko po to aby mieć i wyglądać pr0
  • wężyk spustowy – biorę statyw, biorę i wężyk
  • filtry - jak ktoś ma i używa to można. Filtrem który zawsze warto mieć ze sobą jest szara połówka. Przydaje się także polaryzacyjny, ale warto brać tylko gdy spodziewamy się słońca. Gdy niebo jest chmurzone: nie warto. Możliwość eliminacji odbić z powierzchni niemetalicznych raczej nie przydaje się w plenerze. Gdy lubimy robić zdjęcia B&W warto pomyśleć o filtrze czerwonym. Ale tylko wtedy. Na marginesie, moim zdaniem, jedynymi filtrami jakie warto kupować są filtry w systemie Cokin. Olbrzymia oszczędność miejsca i pieniędzy gdy mamy obiektywy o różnych średnicach gwintu
  • blenda – lubię używać blendy. Z blendą jest jednak jeden problem: wymaga asystenta. Jeśli idziecie sami, blendę można sobie odpuścić
  • środki czyszczące:
    • ściereczka z mikrofibry – do czyszczenie optyki: zawsze!
    • chusteczki do nosa – idealne do osuszania sprzętu po deszczu, błocie i tak dalej: zawsze!
    • gruszka – raczej nie, wyłącznie na dłuższe i specjalistyczne wyjazdy
  • inne akcesoria o których raczej się nie pamięta, ale mogę się przydać i nie zajmują zbyt wiele miejsca:
    • woreczek silica żel – wrzucony do torby czy plecaka pomaga zmniejszyć wilgotność. Wiadomo: sprzęt foto i wilgoć nie idą w parze
    • sznurek – brzmi dziwnie, ale sznurek się czasami przydaje: o jaki ładny kwiatek, tylko ta gałązka przeszkadza. Nie trzeba ucinać gałązki, wystarczy użyć sznurka i gałązkę odgiąć
    • duży worek plastikowy – na ratunek podczas ulewy
    • nóż/scyzoryk – nigdy nie wiadomo kiedy przyda nam się ostry nóż. I nie mówie o obronie siebie, czy swojego mienia
    • butelka wody
    • coś do przegryzienia
    • skrócony zestaw pierwszej pomocy – nie, nie cała apteczka, za duże. Wystarczy kilka plastrów, może bandaż i tabletki przeciwbólowe
    • mapa

To chyba koniec listy. Pozostało już tylko zdecydować co zabrać. Poniżej moje typy:

  • krótki spacer
    • torba
    • aparat
    • spacer zoom i czasami jeszcze jedno szkło
    • lampa błyskowa
    • filtr szary połówkowy
    • jeśli idziemy z kimś, można pomyśleć o blendzie
  • dłuższy spacer (ponad godzina marszu)
    • plecak
    • aparat
    • spacer zoom i jeszcze jedno szkło
    • lampa błyskowa
    • filtr szary połówkowy
    • jeśli idziemy z kimś, można pomyśleć o blendzie
    • woda
    • coś do przegryzienia
  • wyjazd 1-dniowy samochodem w plener:
    • zestaw jak na dłuższy spacer plus:
    • statyw do samochodu, na miejscu decyzja czy zabierać
    • mapa
    • zestaw dodatkowych akcesoriów jak nóż i tak dalej
  • wyjazd na 1-2 dni
    • zestaw jak na wyjazd 1-dniowy plus:
    • zasilanie
  • naprawdę bardzo dług wyjazd na którym fotografia nie jest najważniejsza:
    • krótki spacer plus:
    • zasilanie
    • mapa
    • zestaw dodatkowych akcesoriów jak nóż i tak dalej
    • dodatkowe karty pamięci
  • wyjazd rowerem w plener:
    • plecak, reszta według uznania, ja skłaniam się raczej do wersji “krótki spacer” z mapą, wodą i czymś do przegryzienia

I to chyba tyle. Jeśli macie jakieś uwagi, zapraszam!

Paweł Fotografia, Wujek Dobra Rada , , , , ,

Nikon D90 coraz bardziej na poważnie

Sierpień 18th, 2008

O tym, że najnowszy dSLR Nikona, czyli D90 zbliża się wielkimi krokami wiadomo już od kilku dni i sporo plotek krąży w internecie (choćby tu, tu i tu). O ile to wszystko mniej lub bardziej prawdziwe plotki i przypuszczenia, to jedno jest wiadome na pewno: Nikon D90 pojawi się na rynku i już ma własny kod kreskowy:

Przy okazji, w bazie UPC pojawił się także kod Canon EOS-9D. Zapowiada się ciekawa jesień…

Źródło: engadget.com

Paweł Fotografia , , ,

Nowy stuff

Lipiec 20th, 2008

Przez ostatnie dwa miesiące dokupiłem sobie trochę nowych akcesoriów fotograficznych. Może nie wszystkie super potrzebne, ale czasami mogą się przydać:

  • zestaw “startowy” filtrów Cokin P, czyli holder, pierścień 67mm (muszę dokupić 52mm) i dwa filtry: szara połówka i niebieska połówka
  • blenda srebrno-złota, dokładnie ta:

  • torba fotograficzna Case Logic SLRC3: fajnie pomyślane nosidło. Mimo średnich rozmiarów bez problemu wchodzi Nikon D80 z gripem i Nikkon 18-135 DX, lampa błyskowa SB-600, Nikkon 50mm F/1.8D (jak się postaram, wepchnę tam jeszcze jedno szkło średnich rozmiarów) i różne mniejsze szpeje

Paweł Akcesoria i gadżety, Fotografia , , ,

Sigma 50mm F1.4 EX DG HSM

Maj 14th, 2008

Sigma 50mm F1.4 EX DG HSM to już druga konstrukcja Sigmy oferująca światło f/1.4 i pierwszy tak jasny obiektyw Sigma z mozliwością użycia do pełnej klatki.

Sigma 50mm F1.4 EX DG HSM

Nowy obiektyw został wyposażony w wysokiej klasy silnik HSM, odpowiadający za szybkie i precyzyjne nastawianie ostrości. Nowy model Sigmy może współpracować zarówno z lustrzankami wyposażonymi w pełną klatkę oraz z tymi wyposażonymi w matrycę APS-C. W zależności od rodzaju mocowania, z lustrzankami niepełnoklatkowymi, obiektyw uzyska kąty widzenia będące odpowiednikiem dla obiektywów 75-80mm.

Mocowania z jakimi będzie współpracował nowy model: Canon, Nikon, Sigma, Sony, Pentax (w przypadku mocowań Sony oraz Pentax, system auto-fokus będzie dostępny jedynie z korpusami obsługującymi silnik HSM) Obiektyw wykonany jest z wysokiej klasy materiałów (seria EX), a zastosowane soczewki gwarantują najwyższą jakość obrazu. Minimalny dystans ostrzenia na poziomie 45cm (od powierzchni matrycy) oraz skalę odwzorowania 1:7.4

Produkt ma być dostępny w drugiej połowie czerwca, a sugerowana cena detaliczna ma wynosić 1999PLN

Źródło: www.sigma-foto.pl

Paweł Ciekawostki, Fotografia , , , , , ,

Switch to our mobile site