Niszczenie gripa do Nikon D80

Mój 6 letni grip do Nikon D80 został wczoraj zniszczony. Choć właściwym byłoby określenie, że on się zepsuł, a ja go zniszczyłem z premedytacją.
Podczas zakładania zerwała się przekładnia na śrubie mocującej i zostałem z w połowie przykręconym, luźnym, gripem. Ani dokręcić, ani odkręcić. Super mądry zespół konstruktorów tak to wymyślił, że na założonym gripe nie ma dostępu do mechanizmu mocującego. Nie było wyboru, dremel poszedł w ruch i po kilku minutach z miałem już tylko kupkę nikomu do niczego nie potrzebnego plastiku i elektroniki.

image

image

image

image

Nikon D90 – sample

Serwis The Image Resource przedstawił sample z najnowszej lustrzanki cyfrowej firmy Nikon, czyli D90. Pod tym adresem znajdziecie serię sampli, także zapisanych jako RAW.

Nikon D90 – wiemy coraz więcej

Najprawdopodobniej jutro (27 sierpnia) będzie miała miejsce premiera lustrzanki cyfrowej firmy Nikon: Nikon D90. Już wczoraj strona Nikonrumors podała oficjalną (podobno) specyfikację nowego Nikona i przedstawiła autentyczne (podobno) zdjęcia.

Najważniejsze cechy D90:

  • matryca 12,3Mpix
  • ISO 100-3200 plus tryb Lo1 (ISO100) i Hi1(ISO6400)
  • 3″ LCD (900tyś punktów)
  • Live View z Face Detection i AF w trybie pomiaru kontrastu (nie będzie klapania lustrem przy ustawianiu AF w trybie LV)
  • 11 polowy AF
  • 420 punktowy sensor RGB w roli światłomierza
  • nagrywanie video
  • głośnik (?!)

Do kompletu ma pojawić się nowy kit: Nikkor AF-S DX 18-105 mm f/3,5-5,6G ED VR:

  • 15 soczewek w 11 grupach
  • stabilizacja obrazu
  • 7 listków przesłony

Tak więc czekamy do jutra….

Co zabrać w podróż foto

Czytając wczoraj ten wpis na fotoblogia.pl doszedłem do wniosku, że autor równi dobrze mógłby dodać tam pozycję: aparat fotograficzny. Zbyt ogólna ta lista. Trochę pomyślałem i postanowiłem stworzyć własną listę rzeczy które warto zabrać. Szybko napotkałem na jeden poważny problem: nie zawsze wszystko jest potrzebne. Wiele zależy od długości wyprawy, warunków pogodowych, dopuszczalnego obciążenia i celu. Moją listę postanowiłem przystosować więc do zmiennych warunków.

Na początek jednak lista rzeczy które zdarza mi się zabierać ze sobą na wyprawy:

  • aparat – to chyba logiczne i oczywiste, w szczegóły wchodzić nie będę. Należy jednak wspomnieć, że jego rozmiar i waga determinuje choćby wybór torby czy plecaka
  • obiektywy – jeśli mamy lustrzankę i więcej niż jeden obiektyw, pojawia się problem: które zabrać. Nie wiem jakie zdjęcia robicie, ale moja rada jest taka: zawsze bierzemy obiektyw szerokokątny lub tak zwany spacer zoom (z szerokim zakresem ogniskowych) i ew. nasze ulubione szkło. Obiektywy bardziej specjalizowane i teleobiektywy wyłącznie gdy spodziewamy się ich użyć. Szkoda miejsca i zmęczenia ramion przy taszczeniu całej szklarni. Tak na marginesie, sprawdźcie jakich ogniskowych najczęściej używacie (na przykład programem ExposurePlot). Może to diametralnie zmienić Wasze pojęcie o tym, jaki obiektyw jest Wam najbardziej potrzebny i najczęściej przydatny. Mój zestaw podstawowy to Nikkor 18-135 AF-S DX (spacer zoom) i Nikkor 50 f/1.8 AF ze względu na wspaniałą jakość zdjęć z tego szkła.
  • zewnętrzna lampa błyskowa – jeśli macie, czasami warto ją brać nawet w plener. Lekki błysk wypełniający może zdziałać cuda przy zdjęciach w pełnym słońcu. Ja swoją biorę prawie zawsze.
  • torba – torba powinna być przystosowana do aparatu, ew. obiektywów i wszystkich innych rzeczy które zdecydujecie się ze sobą zabrać. Niestety torby mają podstawowy problem: są wygodne wyłącznie gdy są stosunkowo małe. Duże torby są niewygodne i szybko męczą ramiona. W związku z tym, osobiście posiadam torbę (obecnie Case Logic SLRC3) i plecak fotograficzny. Czemu tak? Na krótkie wyprawy, gdy nie zabieramy zbyt dużo szpei, torba lepiej się sprawdza. Z kolei w dłużych wyprawach, lub gdy zabraliśmy więcej sprzętu, plecak jest o niebo wygodniejszy. Równiej rozkłada cieżar na ramionach, mądrze użyte pasy biodrowy i piersiowy to prawdziwe zbawienie, jest pojemniejszy i zwykle da się do niego wepchnąc jeszcze butelkę z piciem, jakieś kanapki, czy batony.
  • zasilanie – tutaj też trzeba podejść systemowo. Rozładowane baterie to koszmar, lecz targanie dodatkowych akumulatorów to dodatkowy ciężar. Ja rozwiązałem ten problem w następujący sposób: na podstawowym aku mogę zrobić około 500 zdjęć i zawsze zabieram naładowany do pełna. W przypadku wycieczek kilkugodzinnych biorę tylko podstawowy akumulator. Jadąc gdzieś na cały dzień lub zakładając mocne focenie, wspomagam się dodatkowym aku (akurat u mnie jest to 6 aku AA w koszyczku do gripa). Ładowarkę do podstawowego aku biorę wyłącznie przy wyjazdach dłuższych niż 1 dzień, kiedy wiem, że będę miał jej gdzie użyć. Nigdy nie biorę ładowarki do akumulatorów AA (body z gripem i lampa błyskowa), wolę zabrać dodatkowy zestaw aku. Wyjątkiem mogą być są wyprawy kilkudniowe.
  • karty pamięci – nie wiem ile Wy zdjęć robicie, ale w moim przypadku zestaw 4+2GB sprawdza się w zupełności. Jadąc na tydzień, dwa, można zabrać wiecej GB. Zależy od potrzeb, trzeba samemu zdecydować
  • statyw – statyw to jest takie dziwne akcesorium podczas wypraw fotograficznych: zawsze jest źle. Gdy zabrałem, narzekam bo okazał się niepotrzeby. Gdy nie zabrałem, narzekam bo jednak mógł się przydać. Osobiście biorę wyłącznie gdy wiem, że będzie mógł się przydać. Nie ma sensu targać tych kilka kilo tylko po to aby mieć i wyglądać pr0
  • wężyk spustowy – biorę statyw, biorę i wężyk
  • filtry – jak ktoś ma i używa to można. Filtrem który zawsze warto mieć ze sobą jest szara połówka. Przydaje się także polaryzacyjny, ale warto brać tylko gdy spodziewamy się słońca. Gdy niebo jest chmurzone: nie warto. Możliwość eliminacji odbić z powierzchni niemetalicznych raczej nie przydaje się w plenerze. Gdy lubimy robić zdjęcia B&W warto pomyśleć o filtrze czerwonym. Ale tylko wtedy. Na marginesie, moim zdaniem, jedynymi filtrami jakie warto kupować są filtry w systemie Cokin. Olbrzymia oszczędność miejsca i pieniędzy gdy mamy obiektywy o różnych średnicach gwintu
  • blenda – lubię używać blendy. Z blendą jest jednak jeden problem: wymaga asystenta. Jeśli idziecie sami, blendę można sobie odpuścić
  • środki czyszczące:
    • ściereczka z mikrofibry – do czyszczenie optyki: zawsze!
    • chusteczki do nosa – idealne do osuszania sprzętu po deszczu, błocie i tak dalej: zawsze!
    • gruszka – raczej nie, wyłącznie na dłuższe i specjalistyczne wyjazdy
  • inne akcesoria o których raczej się nie pamięta, ale mogę się przydać i nie zajmują zbyt wiele miejsca:
    • woreczek silica żel – wrzucony do torby czy plecaka pomaga zmniejszyć wilgotność. Wiadomo: sprzęt foto i wilgoć nie idą w parze
    • sznurek – brzmi dziwnie, ale sznurek się czasami przydaje: o jaki ładny kwiatek, tylko ta gałązka przeszkadza. Nie trzeba ucinać gałązki, wystarczy użyć sznurka i gałązkę odgiąć
    • duży worek plastikowy – na ratunek podczas ulewy
    • nóż/scyzoryk – nigdy nie wiadomo kiedy przyda nam się ostry nóż. I nie mówie o obronie siebie, czy swojego mienia
    • butelka wody
    • coś do przegryzienia
    • skrócony zestaw pierwszej pomocy – nie, nie cała apteczka, za duże. Wystarczy kilka plastrów, może bandaż i tabletki przeciwbólowe
    • mapa

To chyba koniec listy. Pozostało już tylko zdecydować co zabrać. Poniżej moje typy:

  • krótki spacer
    • torba
    • aparat
    • spacer zoom i czasami jeszcze jedno szkło
    • lampa błyskowa
    • filtr szary połówkowy
    • jeśli idziemy z kimś, można pomyśleć o blendzie
  • dłuższy spacer (ponad godzina marszu)
    • plecak
    • aparat
    • spacer zoom i jeszcze jedno szkło
    • lampa błyskowa
    • filtr szary połówkowy
    • jeśli idziemy z kimś, można pomyśleć o blendzie
    • woda
    • coś do przegryzienia
  • wyjazd 1-dniowy samochodem w plener:
    • zestaw jak na dłuższy spacer plus:
    • statyw do samochodu, na miejscu decyzja czy zabierać
    • mapa
    • zestaw dodatkowych akcesoriów jak nóż i tak dalej
  • wyjazd na 1-2 dni
    • zestaw jak na wyjazd 1-dniowy plus:
    • zasilanie
  • naprawdę bardzo dług wyjazd na którym fotografia nie jest najważniejsza:
    • krótki spacer plus:
    • zasilanie
    • mapa
    • zestaw dodatkowych akcesoriów jak nóż i tak dalej
    • dodatkowe karty pamięci
  • wyjazd rowerem w plener:
    • plecak, reszta według uznania, ja skłaniam się raczej do wersji „krótki spacer” z mapą, wodą i czymś do przegryzienia

I to chyba tyle. Jeśli macie jakieś uwagi, zapraszam!

Nikon D90 coraz bardziej na poważnie

O tym, że najnowszy dSLR Nikona, czyli D90 zbliża się wielkimi krokami wiadomo już od kilku dni i sporo plotek krąży w internecie (choćby tu, tu i tu). O ile to wszystko mniej lub bardziej prawdziwe plotki i przypuszczenia, to jedno jest wiadome na pewno: Nikon D90 pojawi się na rynku i już ma własny kod kreskowy:

Przy okazji, w bazie UPC pojawił się także kod Canon EOS-9D. Zapowiada się ciekawa jesień…

Źródło: engadget.com

Nowy stuff

Przez ostatnie dwa miesiące dokupiłem sobie trochę nowych akcesoriów fotograficznych. Może nie wszystkie super potrzebne, ale czasami mogą się przydać:

  • zestaw „startowy” filtrów Cokin P, czyli holder, pierścień 67mm (muszę dokupić 52mm) i dwa filtry: szara połówka i niebieska połówka
  • blenda srebrno-złota, dokładnie ta:

  • torba fotograficzna Case Logic SLRC3: fajnie pomyślane nosidło. Mimo średnich rozmiarów bez problemu wchodzi Nikon D80 z gripem i Nikkon 18-135 DX, lampa błyskowa SB-600, Nikkon 50mm F/1.8D (jak się postaram, wepchnę tam jeszcze jedno szkło średnich rozmiarów) i różne mniejsze szpeje