20 minut o budowaniu drona

Szczecińskiemu światkowi IT Netcampa przedstawiać nie trzeba. Tym spoza Szczecina wyjaśniam: takie spotkania branżowe z kilkoma prezentacjami i afterparty odbywające się kilka razy do roku. Wszystko na luzie i bez spiny. W ostatni czwartek miałem po raz kolejny przyjemność być prelegentem na Netcampie. Tym razem mówiłem o samodzielnym budowaniu, czy raczej składaniu wielowirnikowca zwanego popularnie dronem. Polecam.

Zbuduj sobie drona

Drony, a właściwie zdalnie sterowane wielowirnikowce / quadcoptery, to hit ostatnich lat. Gdzie się człowiek nie obejrzy, tam drony. Dziś nie będzie o tym dlaczego dron lata. Nie będzie też o tym, czy zrewolucjonizują one nasze życie.

Dziś będzie bardziej przyziemnie o tym, jak od kilku miesięcy składam własny quadcopter. Jak to zwykle w życiu bywa, okazało się to trudniejszym zadaniem niż zakładałem. Nikt na przykład nie wspominał o rezonansie powodującym pękanie mocowań silników albo o zbyt mocnym przykręcaniu śmigieł skutkującym jego pęknięcie w loci i małą kraksę. Miał być lekko i przyjemnie, a skończyło się miesiąc po terminie i ze znacznie przekroczonym budżetem.

Koniec końców, w ostatni weekend Bied-Dron Papa Zulu przeszedł testy i oficjalnie sklasyfikowałem go jako gotowego do użycia. To i owo trzeba jeszcze poprawić, dostroić współczynniki sterowników PID, ale konstrukcja lata wystarczająco stabilnie aby nie bać się z nich korzystać.

Dron x525 Openpilot CC3DKilka szczegółów technicznych:

  • rama: składana x525 z aluminiowymi mocowaniami silników
  • śmigła: APC 1045
  • silniki: Turnigy MT2213 935KV
  • ESC: AfroESC 20A
  • kontroler lotu: OpenPilot CC3D
  • radio: Turnigy TGY-i6
  • bateria: Turnigy 5000mAh 20/30C

Do tego trytytki, klej anaerobowy, dużo nerwów i awantur z żoną. Rezultat? Ja jestem zadowolony. Przy masie własnej rzędu 1,3kg mam około 20 minut spokojnego lotu i margines co najmniej 500g na dodatkowy osprzęt fotograficzny. Mniejsza bateria pozwoli na zwiększenie udźwigu kosztem czasu lotu.

OpenPilot CC3D na ramie x525W czasie budowy i pierwszych testów najwięcej problemów miałem z wibracjami pochodzącymi z silników. Okazało się, że wykonane z włókna szklanego mocowania silników są za mało sztywne i w efekcie nawet najmniejsze niewyważenie silnika powodowało rezonans drgań uniemożliwiający w praktyce stabilny lot. Rozwiązaniem okazały się mocowania wykonane z aluminium, które musiałem sprowadzić aż ze słonecznej Kaliforni. Nie pytajcie się nawet ile to kosztowało. Nie warto.

Wszystkich zainteresowanych tematem zapraszam na jutrzejszego Netcampa (23 kwietnia 2015), który odbędzie się w klubie Bahia o godzinie 18:00, kiedy to będę (po raz kolejny) prelegentem w tej serii kreatywnych spotkań IT.

 

 

Muzyka niszczy słuch

Jadę autobusem. Obok „prawilny” stojący tak z 1.5 metra ode mnie słucha muzyki przez słuchawki pchełki. Jeśli ja głośno słyszę to co on gra, to jak bardzo on musi być głuchy?

Titeto płaci na czas i nie boi się tym chwilić

Po wczorajszej perełce z mailingiem od GoldenLine myślałem, że już nic mnie nie zdziwi ostatniego dnia września 2014 roku. Myliłem, się. Kilka godzin później otrzymałem kolejny wspaniały list od ekipy GoldenLine w którym to Tieto nie wstydzi się przynać: „płacę na czas”. Bardzo dobrze. To bardzo ważne, aby pracodawca płacił na czas, to pomaga w zawiązywaniu pozytywnych więzi na linii pracodawca-pracownik. Tyle tylko, że nie jestem pewny, czy jest to powód do dumy. To zupełnie tak jakbym publicznie oznajmił: „nie kradnę” i oczekiwał z tego powodu nagrody. Czyżby branża i rynek pracy upadł już tak bardzo, a firma nie miała innych zalet którymi może przyciągnąć specjalistów?

Tieto Szczecin wypłata w terminie