up home page bottom

bottom

DIY:Robimy dym

Robimy dym! Oczywiście w sensie fotograficznym, czyli jak fotografować dym. Z jednej strony sprawa jest prosta, bo do fotografii dymu nie trzeba zbyt dużo sprzętu. Z drugiej, dość trudna bo dym jest nieprzewidywalny i większość zdjęć jest do wyrzucenia. Po prostu nie da się zaplanować kadru, dym zawsze pójdzie tam, gdzie ma ochotę, a nie gdzie my chcemy.

DSC_0021
 
 

Na początek lista potrzebnych szpei:

  • aparat (chyba oczywiste), w moim przypadku Nikon D80
  • stół
  • zewnętrzna lampa błyskowa, tutaj Nikon SB600
  • czarne tło
  • trochę czarnego papieru technicznego aby stworzyć coś na kształt strumienicy
  • statyw
  • źródło dymu

Czytaj dalej… »

Męczarnie zaokrąglonych rogów

Tak naprawdę “zaokrąglone rogi” są tylko pretekstem do tego posta. Ale zacznijmy od początku. W zeszłym tygodniu coś mi się ubzdurało, aby pewną aplikację internetową nad która pracuję ponad 2 lata troszkę odmłodzić i zrobić trendy. Innymi słowy dodać zaokrąglone rogi. Wiadomo, produkt sprzedają hasła typu “Web 2.0″ i inne tego typu marketingowe bzdury. Poczytałem, pobrałem bibliotekę JS Nifty i zabrałem się do roboty. Chwila błądzenia i proszę, div się ślicznie zaokrąglił… Super można by powiedzieć. Chwilę później zaokrąglił się kolejny div i tak dalej. Popatrzałem na to z dystansu, policzyłem ile czasu zajęłoby przerobienie całej aplikacji i przywróciłem poprzednią wersję z CVS. Może kiedyś wrócę do tego pomysłu, ale jeszcze nie teraz: za dużo “bierzączki” i za mało czasu.

Przechodzimy do sedna. Jeśli ktoś się nie interesował tym jak powstają zaokrąglone rogi na stronach WWW, to wyjaśniam: szkół jest kilka:

  • z obrazkami
  • z ręcznym dodawaniem elementów przed i po zaokrąglanym elementem, które to elementy mają inną szerokość i “udają” zaokrąglenie
  • JavaScript automatycznie renderujący dodatkowe elementy po załadowaniu strony
  • niestandardowe wpisy w CSS które działają tylko w wybranych przeglądarkach
  • i pewnie coś innego też by się znalazło

Anyway… Tyle sposobów, a każdy mniej elegancki od poprzedniego. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że sprawę zaokrąglonych rogów rozwiązuje CSS3. Ok, rozumiem, nie ma jeszcze wersji finalnej CSS3. Ale…. Założenia CSS3 to który rok? 2001? Przez te cholera jasna 7 lat przeglądarki mogłyby się dorobić obsługi zaokrąglonych rogów!! Skoro całość może załatwić kilka kilobajtów JavaScript, to jaki to problem przenieść to do silnika przeglądarki…. szkoda słów i tylko żal zadek ściska….

Nieustający Test Akumulatorów #2

Pora na drugą część Nieustającego Testu Akumulatorów. Tym razem na dywanik poszły dwa typy ogniw:

  • Ni-Cd Forever 800mAh AA, rok produkcji 2005, 10 sztuk. Firma Forever chyba nigdy nie słynęła z produkcji najlepszych ogniw, jednak te ogniwa pozytywnie mnie zaskoczyły. Przez 3 lata mądrego użytkowania (czyli staranie się o pełne rozładowanie ogniw) nie padło ani jedno ogniwo. Zmierzona pojemność waha się od 620mAh (1 ogniwo) do 810mAh (3 ogniwa) ze średnią 745mAh i medianą 765mAh. Moja opinia: porządne aku, niska pojemność, ale w miarę prawdziwa. Do tego niskie samorozładowanie
  • Ni-Mh Energizer 2500mAh, AA, rok produkcji 2006, 4 sztuki. Po dwóch latach sporadycznego użytkownia pojemność ogniw waha się od 2270 do 2310mAh. Mogłoby się wydawać, że firma taka jak Energizer nie powinna wypuścić bubla. Niestety tak się nie stało. Co prawda spadek pojemności nie jest aż tak straszny, ale samorozładowanie jest tragicznie wielkie. Dokładnych pomiarów jeszcze nie mam, ale wrażenie jest takie, że po tygodniu w ogniwach zostaje około 50% pojemności. W chwili obecnej ogniwa są uformowane, naładowane i czekają do środy na test spadku po tygodniu od naładowania.

Małpujemy całą gębą

Tak….. Paweł zmałpował Strobista, ja zmałpowałem obu:

DSC_0035
 
 

Zdjęcie bez komentarza

Google Tłumacz

Google udostępniło nową wersję usługi Google Tłumacz, tym razem z obsługą języka polskiego. Tyle dobrego. Jakość tłumaczeń jest, hmm…. jak się człowiek postara, to zrozumie o co chodzi. Poniżej tekst polski przetłumaczony angielski i znów na polski. Ocenę pozostawiam wam.

Oryginał:

“Że też musiałem trafić akurat na godziny szczytu. Cała Marszałkowska była zapchana samochodami. Przejechanie przez nią zajęło by mi kilkadziesiąt minut. A czasu akurat nie miałem. Trzeba było coś zrobić. Spojrzałem na moją mapę przejść przez bramy. Miałem szczęście. Pierwsza brama na prawo zaprowadzi mnie akurat do stacji metra, a stamtąd droga jak batem strzelił. Wysprzęgliłem lewą gąsienicę i skręciłem w miejscu w prawo, zahaczając przy tym o kilka samochodów. Brama była tuż przede mną. Ułamek sekundy przed wjechaniem w nią, uświadomiłem sobie, że mój Abrams się w nią nie zmieści, ale było już zbyt późno. Dodałem tylko gazu i zaparłem się mocniej w siedzenie. W chwile później poczułem potężne uderzenie, głośny łoskot i zgrzyt. To mój Abrams wbił się w bramę, poszerzając ją o jakieś pół metra. W następnej chwili byłem już na podwórku. Spojrzałem w tylny triplex. Z bramy pozostała tylko kupa gruzu. “Trudno” pomyślałem “Położę nowy lakier i może jakieś graffiti, będzie bardziej kolorowy”.”

Czytaj dalej… »

Zdjęcie bez komentarza

Choć tym razem chyba raczej “screen bez komentarza”:

Zdjęcie ze komentarza

Aparaty też mogą być ozdobą

Kto powiedział, że aparaty fotograficzne nie mogą być ozdobami? I to jakimi, poniżej kilka przykładów:

  • złote obiektywy Leica dla Sułtana Brunei

Złote obiektywy Leica

  • pozłacana Leica

Pozłacana Leica

Czytaj dalej… »