Recenzja Fiat Tipo Hatchback 1.6 E-Torq 16V benzyna automat

Po pół roku używanie nowego Fiata Tipo Hatchback 1.6 E-Torq AT z automatyczną skrzynią biegów, chyba przyszedł wreszcie czas na recenzję tego samochodu dla przeciętnego Polaka.

Fiat Tipo zasilany 110 konnym silnikiem benzynowym E-Torq 1.6 i automatyczną, 6 biegową, skrzynią biegów, nie jest propozycją dla lubiących dynamiczną, sportową jazdę. To raczej coś dla potrzebujących w miarę wygodnego środka transportu z punktu A do B. I tutaj sprawuje się całkiem przyzwoicie.
Spalanie 7 litrów na 100 kilometrów przy prędkości 120-130km/h an autostradzie nie uderzy po kieszeni.
Dużo miejsca w środku, duży bagażnik, niezły wygląd zewnętrzny jak i wewnętrzny i to wszystko w rozsądnej cenie. Jak na razie, mój najlepszy zakup samochodowy!

Milion samochodów elektrycznych na polskich drogach

Czy wy też to czujecie? Polacy masowo rzucają się na samochody elektryczne i stoją w korkach do stacji szybkiego ładowania. Emisja CO2 spada na łeb na szyję… A nie nie spada, bo prąd dalej jest z węgla i dalej trzeba dopłacać do kopalni. Nawet więcej trzeba dopłacać, bo więcej węgla równa się większa strata. I gdzie tu logika? Polska wunglem stoi…

Może Tesla to jeszcze jakaś praktyczna opcja. Ale reszta? Takie melexy. Nawet do teściowej na święta nie dojadę, a po drodze też nie będę miał gdzie naładować. Może to i lepiej?

Na koniec wakacji…

Drogie dzieci! Jest mi szalenie przykro, że musiałyście dzisiaj przerwać wakacje dla szkoły. Ale z drugiej strony Wam zazdroszczę, bo gdybym dzisiaj ja miał znowu iść do szkoły, to bym się bardziej przyłożył. Wiedza to ogromne bogactwo, którego nikt Wam nigdy nie zabierze, i którym możecie kupić czasem nawet życie. Wiedza jest cenniejsza od złota. Kto ma wiedzę – rządzi!

Gdybym dzisiaj miał iść do szkoły, to bym mocno skupił się na matematyce, fizyce, biologii i chemii (bo informatykę to zawsze kochałem), bo to są przedmioty, które przydadzą Wam się w życiu najbardziej. Uczcie się też angielskiego, żeby zdobywać jeszcze więcej wiedzy i komunikować się z całym światem (z wyjątkiem Francji…).

Czytajcie tylko streszczenia lektur, bo od 100 lat są te same idiotyczne i nudne tytuły. Ale zamiast lektur czytajcie dużo innych fajnych książek – okazuje się, że książki to bardzo fajna sprawa i tylko buraki nie czytają książek. A generalnie to pamiętajcie, jak się nie będziecie uczyć, to jeszcze wpadniecie na jakiś głupi pomysł, żeby zostać politykiem, albo księdzem, a to najgłupsze co może Was spotkać…

Autor: Adam G.

Waga elektroniczna w domu

Kilka minut temu, jedna z rozgłośni radiowych opublikowała wstrząsającą informację o aresztowaniu 18 letniej dilerki narkotyków. Podczas przeszukania mieszkania dziewczyny znaleziono amfetaminę oraz wagę elektroniczną. Ponieważ w domu też posiadam wagę elektroniczną, mam kilka pytań:

  • Czy posiadanie wagi elektronicznej w domu jest dozwolone?
  • Jeśli nie, to czy mogę mieć wagę nie-elektroniczną?
  • Czy zdarzają się przypadki aresztowań i oskarżeń o sprzedaż narkotyków za posiadanie wagi elektronicznej?
  • Czy powinienem wyrzucić wagę elektroniczną? A może lepiej od razu się przyznać i zanieść na Policje?
  • Czy fakt posiadania wagi elektronicznej należy gdzieś zgłosić? Czy istnieje Urząd Rejestracji Wag Elektronicznych?

Czekam na informacje.

Zaniepokojony Paweł

Android 6.0 Marshmallow, Huawei P8 i niedziałające aplikacje

Jak pisałem kilka dni temu, odważni użytkownicy smartfonów Huawei P8 (GRA-L09) mogą zainstalować testową wersję systemu operacyjnego Android 6.0 Marshmallow na swoich urządzeniach. Oprogramowanie OTA-GRA-L09C432B313 wprowadza kilka zmian w obsłudze kart SD i niestety, nie obyło się bez problemów. Właśnie związanych z kartami SD i przeniesionymi na nie aplikacjami.

Jeśli w poprzedniej wersji Androida (build B200) ustawiliśmy pamięć domyślną na kartę SD lub przenieśliśmy na nią jakiekolwiek aplikacje, aplikacje te będą niedostępne, niewidoczne w Launcherze i Menadżerze Aplikacji. Zupełnie jakby nigdy nie były zainstalowane. Niestety, zainstalowanie ich ponownie nie rozwiąże problemu. Nowo zaistalowana aplikacja (poprzednio na karcie SD), nie będzie się uruchamiać. Jeszcze przed zobanieniem ekranu startowego aplikacji zostaniemy wyrzuceni do launchera. Co więcej, nawet jeśli sformatujemy kartę SD, nie zmieni to sytuacji. Aplikacje dalej nie będą się uruchamiać. Dłuższą chwilę zajęło mi zrozumienie tego mechanizmu i znalezienie rozwiązania. A rozwiązania są dwa:

  1. Pełny reset urządzenia i przywrócenie ustawień fabrycznych.
  2. Wykonanie następujących kroków:
    • w Ustawienia -> Ustawienia zaawansowane -> Pamięć operacyjna i masowa wybieramy Lokalizacja domyślna -> Pamięć wewnętrzna
    • W Sklepie Play instalujemy brakującą aplikację, a następnie natychmiast ją odinstalowujemy i instalujemy po raz drugi
    • Po tym zabiegu aplikacja będzie uruchamiać się normalnie. Wygląda na to, że w systemie pozostaje informacja o aplikacji z odnośnikiem, iż znajduje się na karcie SD. Z tym, że zmienił się sposób ubsługi karty. Pierwsze zainstalowanie dodaje aplikcję do Launchera, lecz system dalej myśli, że aplikacja jest na karcie SD. Odinstalowanie i zasinstalowanie ponowne rozwiązuje problem.

Dodatkowo, sugeruję nie wybierania karty SD jako lokalizacji domyślnej, a pozostawienie pamięci wewnętrznej i tylko zapis zdjęć na karcie SD. Jeśli wybierzemy kartę jako lokalizację domyślną, część aplikacji może mieć problem z dostępem do karty. Na razie znalazłem jeden taki przypadek: Muzyka Play nie potrafi używać karty SD jeśli jest ona lokalizacją domyślną pamięci.

Android 6.0 Marshmallow dla Huawei P8 GRA-L09

Od połowy grudnia poprzedniego roku dostępny jest testowy build Androida 6.0 Marshmallow dla Huawei P8 (GRA-L09). Build oznaczony jest numerem OTA-GRA-L09C432B313 beta i dostępny do pobrania tutaj. Warunkiem koniecznym do instalacji jest posiadannie już wersji B200. Paczka waży około 1.2GB i oprócz Androida 6.0 Marshmallow zawiera także aktualizację EMUI do wersji 4.0.

Kilka godzin temu dokonałem aktualizacji mojego Huawei P8 do wersji B313 i wygląda na to, że wszystko działa. Co prawda kilka godzin to za mało na jakiekolwiek poważne testy, ale jak na razie wszystko jest OK. Z rzeczy które mi się nie podobają, to nowy motyw ikon aplikacji, część z nich wygląda absurdalnie na wymuszonym białym tle. Mam nadzieję, że zostanie to poprawione.

Aby zainstalować Androida 6.0 Marshmallow na smartfonie Huawei P8 GRA-L09 należy:

  1. Pobrać paczkę instalacyjną z linku powyżej
  2. Zmienić nazwę pliku na update.zip
  3. Na karcie SD utworzyć katalog dload i umieścić w nim plik update.zip
  4. Uruchomić Ustawienia -> Aktualizator -> Menu -> Aktualizacja lokalna
  5. Wybrać pakiet update.zip i potwierdzić

Instalacja zajmuje około pół godziny

Jak uśpić awanturujące się dziecko, poradnik dla ojca i nie tylko

Moja młodsza córka Amelia (1.5 roku) nie lubi spać. Może nie tyle spać, co zasypiać. Prawie każdego wieczoru, na hasło „idziemy spać” zaczyna się mała awantura, czasami przeradzająca się w dużą awanturę. Gdy Amelia była mniejsza, pewnym rozwiązaniem było noszenie na rękach. Z dodatkowymi kilogramami dziecka stało się to jednak zbyt obciążające dla kręgosłupa i na dłuższą metę złe wychowawczo.

Przewalanie się na łóżku z Mamą też nie było rozwiązaniem. Ostatnio ja, Tata, awansowałem na głównego usypiacza z moją „metodą”. Metoda jest prosta, lecz wymaga jednej cechy: wytrwałości. Jeśli na każdy krzyk dziecka reagujesz przymusem ratowania potomka, tulenia i zachowywania się jakby dziecku stała się krzywda, ta metoda może nie być dla ciebie. Swoją, drogą, jeśli nie chcemy wychować życiowej ciamajdy, powstrzymanie odruchu ratowania Młodego/Młodej z każdej sytuacji jest dobrym pomysłem. Niech uczy się samodzielności, a nie zawsze polega na rodzicach.

OK, wracamy do temu usypiania. Dla uproszczenia, przedstawię ją w krokach:

  1. Kąpiel, piżama, zęby: standard,
  2. Bardzo ważny krok: kładziemy dziecko do łóżka i przykrywamy kołdrą,
  3. Czynności wykonywane w tym kroku zależą od reakcji dziecka na krok 2. Jeśli Latorośl leży i nie wykazuje oznak zbliżającej się awantury, czytamy Dziecku kilka stron książeczki, opowiadamy bajkę, czy coś w tym stylu. Jeśli nie, krok pomijamy,
  4. Gasimy światło,
  5. Siadamy na krześle tak przy łóżku tak, aby Dziecko nas widziało i czekamy. Nie mówimy, nie próbujemy uspokajać dziecko nawet jeśli płacze, krzyczy, próbuje nas zdominować. Po prostu czekamy. Przydaje się smartfon dla zabicia czasu. Każdą próbę opuszczenia łóżka przerywamy stanowczym ponownym położeniem w pozycji wyjściowej. To gra na zmęczenie: kto pierwsze padnie? Jeśli wykażemy dostatecznie dużo wytrwałości to wygramy, a każdego wieczora proces usypiania będzie prostszy i szybszy. Jeśli to my poddamy się pierwsi, to Dziecko znów wygrało. A tego nie życzę żadnemu Rodzicowi. To nigdy nie kończy się dobrze…