Porada dla szukających pracy. Darmowa. Jeśli szukasz pracy jako programista i firma prosi cię o próbkę kodu, to poświęć kilka minut na jego przejrzenie i usunięcie

console.log("dupa");

lub analogicznych! Uwaga, dotyczy także tłumaczeń na inne języki niż natywny.

Wpis z kategorii „Ważne, zapamiętać”.

Aby skutecznie zamontować udział samba udostępniany na dysku sieciowym Zyxel NSA310 w Raspberry Pi pracującym pod kontrolą Raspbiana, należy wydać następujące polecenie:

sudo mount -t cifs //<IP_NSA310>/public /mnt/nsa310/ -o user=<UZYTKOWNIK>,password=<HASLO>,rw,file_mode=0777,dir_mode=0777,domain=WORKGROUP,port=139,netbiosname='<NAZWA_RASPBERRY_PI>'

Najważniejsze w tej komendzie są dwa ostatnie parametry: port i netbiosname. Bez nich, nasze Raspberry Pi podłączy się bez podania nazwy hosta, co z kolei spowoduje, że proces NSA310 zyshclient będzie zajmować 100% czasu procesora, a interfejs WWW przestanie działać.

Lubię Science Fiction. Jako gatunek. Nie tylko filmowy. Książki, filmy, seriale, gry. Kosmos, ostatnia granica, dawno temu w odległej galaktyce. Takie klasyczne. Jeszcze kilka lat temu w telewizji (nie piszę o polskiej) co tydzień można było obejrzeć chociaż jeden odcinek z gatunku klasycznej fantastyki naukowej. Można nawet było wybrać ulubiony. A było z czego wybierać: Star Trek, Stargate, Battlestar Galactica. Dla każdego coś innego. Aż wszystko się kończyło…

Prawda jest taka, że w telewizji nie ma już klasycznych seriali SciFi. Takich, w których ludzkość dzielnie walczy ze złymi obcymi/robotami/cokolwiek. Raz wygrywa, raz przegrywa, ale walczy i ta walka ma sens, jest mniej więcej wyrównana, i tak dalej, i tak dalej. Co się stało z gatunkiem? Znudził się widzom? Znudził producentom? Brakuje nowych pomysłów? Nie wiem. Tak czy inaczej, oglądać można tylko namiastki. Czasami nawet całkiem całkiem, ale to ciągle nie to.

Poniżej subiektywne zestawienie tego co można, lub można było, obejrzeć w ostatnich latach. Część produkcji ciągle leci, część została zawieszona:

  • Defiance, Obcy przybyli, ale zamiast skopać tyłki, wszystko eksplodowało i wszystkie tyłki (Obce i Ludzkie) zostały skopane. Takie skrzyżowanie postapokalipsy z westernem. Jeśli nie liczyć pilota, to słabe. Nie oczekiwałem nic wielkiego, ale to czym zostałem uraczony było poniżej oczekiwań. Szeryf, Pani Burmistrz, jej siostra Burdelmama, romans Szeryfa i Burdelmamy, Czarny Charakter i Tajemnica Leżąca Pod Miastem. A to wszystko okraszone „wielokulturowością”. Po którymś kolejny odcinku odpuściłem. Nie warto,
  • V: Visitors, Obcy przybyli i chcą skopać tyłki, ale najpierw muszą skończyć snuć swoją Wielką Intrygę pod przykrywką Wielkiej Mistyfikacji. OK, ciekawe, niestety zbyt „obyczajowe” jak na mój gust. Nie rozkręciło się przez pierwszych 8 odcinków pierwszego sezonu, więc odpuściłem. Podobnie chyba zrobiła reszta widowni, bo serial zdjęto z anteny,
  • Falling Skies. Obcy przybyli, skopali tyłki, a niedobitki ludzkości walczą o przetrwanie. Postapokalipsa stała się ostatnio modna, czy coś? Chyba tak, wystarczy spojrzeć na The Walking Dead, do którego Falling Skies jest, jak dla mnie, bardzo podobne. Fani TWD pewnie mnie za to zjedzą, ale trudno. Falling Skies to TWD z obcymi zamiast zombie i trochę większą ilością akcji. Warto poświęcić czas? Jeszcze nie wiem. Na razie jeszcze mnie nie znudziło, więc jest szansa.

I to tyle. Takie pomyłki telewizji jak Caprica odpuszczę, bo nie warto nawet o nich pisać. W wiosek z powyższego zostanienia jest taki: SciFi jako gatunek telewizyjny umarło wraz z Battlestar Galactica. Szkoda…

Szukam w Berlinie frontendowca. Do sklepu internetowego. Wymagania? Nic specjalnego. Oczekuję ogarnięcia, poukładania, zrozumienia JavaScript (nie magika), rozumienia CSS (nie magika). Przed rozmową proszę o napisanie w HTML5 prostego kalkulatora bez użycia zewnętrznych bibliotek. Dodatkowe wymaganie: kod musi implementować wzorce MVC i Publisher-Subscriber. Kod do napisania w domu, więc Google i StackOverflow stoją przed kandydatem otworem. Na rozmowie test pisemny, a w nim, między innymi:

  • co złego jest w <div section-id="section-2" style="width: 25;"></div>
  • jak można uprościć następujący selektor CSS div.my-div span.my-span img#id
  • co zostanie wyświetlone w konsoli i dlaczego po wykonaniu następującego kodu:

Czy wymagam zbyt wiele? Nie sądzę, to wszystko podstawy. Bo co to za programista JavaScript, który nie ogarnia zasięgu zmiennej? Tak czy inaczej, headhunterzy powiadomieni w połowie stycznia, spływają oferty kandydatów. Zadanie programistyczne, spotkanie jeśli poziom odpowiedni i jestem załamany. Czytaj dalej “Rekrutacja w Berlinie, czyli dzieli nas przepaść” »

mbank-podstawowy-logotyp

Mój poprzedni wpis na temat użyteczności nowego serwisu transakcyjnego mBanku spotkał się z „odrobinę” żywszą reakcją niż oczekiwałem. Nie jest to hit internetów, ale skala jest trochę powyżej moich oczekiwań. Pojawiły się głosy, że hejtuję. Tak, hejtuję ten konkretny produkt. Nie podoba mi się, nie spełnia moich oczekiwań i w obecnej formie nie chcę z niego korzystać. Tak się przy złożyło, że trochę wcześniej ten sam mBank wypuścił nową wersję aplikacji bankowej na urządzenia pracujące pod kontrolą systemu operacyjnego Android. I tym razem mówię: tak!

Poprzednia aplikacja mBanku była, jak by to powiedzieć, słaba. Owszem, działała, lecz no cóż. Nie był to produkt z którego chciałem korzystać. Tutaj skończę opisywać poprzednią wersję, wystarczy. Nowa aplikacja to nie stara po przeróbkach. No nowy produkt, od strony użytkownika zmieniło się chyba wszystko.

Po pierwsze, zrezygnowano z tradycyjnego logowania. Zamiast tego mamy rejestrację urządzenia w internetowym serwisie transakcyjnym i logowanie za pomocą zdefiniowanego przez nas PINu. Plusy? Jest szybciej. Zamiast tradycyjnego identyfikatora i hasła, krótki PIN. Poza tym, autoryzujemy tylko wybrane urządzenia, a nie „cały internet”. W przypadku utraty urządzenia autoryzację możemy odwołać i problem z głowy. Minusy? Kolejne cyferki do zapamiętania. A dalej? Czytaj dalej “mBank jak chce, to jednak potrafi” »