eBook Reader od Sony

Sony wprowadza na rynek odświeżoną wersje swojego czytnika elektronicznych książek. Nowy PPR-505 zaskoczy użytkowników wyraźnym obrazem, ciekawą kolorystyką obudowy i intuicyjną nawigacją pozwalającą na szybki dostęp do różnych funkcji bez przeszukiwania menu.

Model PRS-505 wyposażono w lepszą, niż poprzednika PRS-500, wersję wyświetlacza, który charakteryzuje się wyższym kontrastem i szybszym odświeżaniem. Dzięki temu łatwiej będzie się czytało tekst w dziennym świetle. Ponadto producent dwukrotnie zwiększył pojemności czytnika (160 eBooków) oraz dodał możliwości zgrywania książek za pomocą USB. Urządzenie wyposażono w obsługę kart SD i Memory Stick.

Sony oferuje swój czytnik elektronicznych książek w srebrnej lub ciemnogranatowej obudowie. PRS-505 pojawi się w sklepach jeszcze w tym miesiącu w cenie 300 dolarów.

10-2-07-prs-505.jpg

Druga generacja odtwarzaczy Zune

6866_41k7bhzxgml_aa280_.jpg Microsoft przedstawił nowe modele odtwarzaczy multimedialnych Zune, które stanowią odpowiedź na iPod firmy Apple. Urządzenie umieszczone w pobliżu komputera może automatycznie aktualizować zasoby zdjęć, plików muzycznych i filmów.

Od premiery w 2001 roku sprzedano przeszło 100 milionów iPodów. Dla porównania, model 30-GB odtwarzacza Zune zyskał 1,2 miliona nabywców w przeciągu roku.

Microsoft wypuszcza nową linię Zune w trzech wersjach – 4, 8 i 80 GB pojemności. Wszystkie posiadają funkcję synchronizacji mediów z komputerem PC za pomocą sieci WiFi, w trakcie ładowania baterii Zune. Ponadto rozszerzono kompatybilność urządzenia z Windows Media Center oraz Windows Vista.

Jednym z celów przyświecających firmie, jest dalszy rozwój serwisu społecznościowego Zune Social. Użytkownicy playerów mogą wykorzystać witrynę do wymiany playlist i poznawać w ten sposób osoby ceniące podobny rodzaj muzyki.

Ceny nowych odtwarzaczy Zune będą porównywalne do cen iPodów: 140$ za model 4-GB, 199$ za 8-GB oraz 249$ za 80-GB. Urządzenie znajdzie się w sprzedaży w połowie listopada.

Nelly Rokita – robi się coraz weselej…

Mam wrażenie, że pani Nelly Rokita stanie się moją nową idolką. Ostatnio pokazałem fragment wywiadu i jej „głębokie myśli” na temat problemu aborcji w Polsce, a tu proszę bardzo, porcyjka złotych myśli na temat polityki zagranicznej.

Na czym polegała polityka kłaniania się w pas? – pada pytanie.

– Na przykład jeżdżenie pana Kwaśniewskiego do Davos, mówienie, że koniecznie trzeba być na tym parkiecie i zjeżdżać z gór na nartach, że to pomaga, że to polepsza nasze stosunki, że dużo można zrobić w kuluarach i że najważniejsze jest z nimi wszystkimi się zaprzyjaźnić. W polityce zagranicznej istnieje symetria. Jeśli jest zaburzona, to nie ma mowy o partnerstwie, tylko o podległości – odpowiada żona Jana Rokity.

Przecież tak samo mówi prezydent Kaczyński. Prezydent nie powinien zapraszać Angeli Merkel na Hel?

– Ależ oczywiście, że tak. Właśnie o to chodzi, że to coś innego, niż upić się na jakiejś imprezie.

Dalej Nelly Rokita mówi o piciu Kwaśniewskiego, usprawiedliwiając go, co prawda, że polityka zagraniczna, którą prowadził, nie była „pijana”, ale na pewno „niepoważna”.

Jeżdżenie do Davos na międzynarodowe forum gospodarcze było niepoważne? – dopytują się Olejnik i Kublik.

Nelly Rokita jakby nie zrozumiała pytania (albo tematu): – Czy panie mieszkałyście za granicą? Nie. Ja mieszkałam dłuższy czas. W latach 80. w Hamburgu było wielkie zainteresowanie Polską, „Solidarnością”, papieżem. Później ono zaczęło spadać i moi przyjaciele Niemcy mówili do mnie: – Nelly, po co ty się zajmujesz tą Polską? To było modne kiedyś, teraz Polska jest nieciekawym krajem. Teraz zaczęto zapraszać dziennikarzy z zagranicy, żeby zobaczyli, jak to naprawdę wygląda. Oni otwierają oczy i mówią: jaki to jest piękny kraj, jacy wspaniali ludzie.

Kończy na tym, że zagraniczni dziennikarze dopiero teraz dostrzegli piękno Polski – „dzięki tym dwóm latom Jarosława Kaczyńskiego”.”

Powyższy cytat został probrany z portalu interia.pl i stanowi fragment wywiadu przeprowadzonego z Nelly Rokitą przez Monikę Olejnik i Agnieszkę Kublik.

Zapowiedź: Canon EOS-0

Kilka dni temu Canon zapowiedział wprowadzenie na rynek nowej super lustrzanki cyfrowej Canon EOS-0. Lista nowości jest długa, a oto najważniejsze z nich:

  • mocowanie Nikon, Canon, Sony, Olympus, Sigma (w zależności od wersji)
  • optyka Zeiss
  • pokrętło Inspiration regulujące poziom kreatywności zdjęć
  • touchscreen
  • nagrywarka płyt DVD i Blue-Ray
  • emulacja różnych filmów fotograficznych
  • wbudowana obsługa:
    • HDR
    • Photoshop 3
    • telefonu
    • odtwarzacza MP3
    • radia
    • telewizji
    • eMule
  • obsługa do 3 dysków twardych
  • nic nie wiadomo na temat obsługi sieci LAN i WiFi oraz Bluetooth, choć wbudowane funkcje mogą świadczyć o ich zaimplementowaniu w sprzęcie

2004877510542046916_rs.jpg

2004002467215644770_rs.jpg

DIY: Battery Extender

Zapewne wszyscy użytkownicy urządzeń typu PDA, czyli wszelkiego rodzaju palmtopów, smartfonów i tak dalej borykają się ze wspólną wadą wszystkich tego typu urządzeń: nie są one przystosowane do długotrwałej pracy ciągłej. Wystarczy włączyć GPS, film, WiFi, czy ustawić podświetlenie ekranu ma najwyższy poziom i już wskaźnik baterii spada jak szalony. Pół problemu gdy mamy pod ręką ładowarkę sieciową lub samochodową (plus samochód, oczywiście) i możemy doładować nasze PDA. A co jeśli nie mamy pod ręką żadnego z tych źródeł zasilania, bo jesteśmy na spacerze, na rowerze, w pociągu, autokarze, czy gdziekolwiek indziej? Cóż… mamy problem.

DIY: Monopod

Monopod – trzy słowa wprowadzenia

Zapewne każdy kto choć trochę interesuje się fotografią słyszał o statywie fotograficznym. Może nawet wchodzi on w skład jego zestawu fotograficznego. Zalety tych trójnożnych są niepodważalne: umożliwiają wykonywanie nieporuszonych, ostrych zdjęć w praktycznie każdych warunkach oświetleniowych. Jednak mają one też swoje wady: są mało poręczne (składanie i rozkładanie), stosunkowo duże i ciężkie. Alternatywą dla statywów są monopody. Lżejsze, poręczniejsze, lecz nie zapewniają pełnej stabilności aparatu. Umożliwiają tylko wydłużenie czasu naświetlania do około 1/30 sekundy (nawet przy długich ogniskowych obiektywu) bez ryzyka poruszenia i rozmycia zdjęcia. Monopody przydają się wszędzie tam, gdzie liczy się poręczność, używa się obiektywów o długich ogniskowych, a światła jest za mało aby stosować krótkie czasy naświetlania. Czyli: wszelkiego rodzaju imprezy sportowe, długie wycieczki z aparatem, fotografia ptaków, dzikich zwierząt i tak dalej. Na zdjęciu poniżej profesjonalny monopod Manfrotto 684B. Koszt, około 390zł…. Poważny wydatek…

monopod_1.jpg

Monopod Manfrotto 684B NEOTEC

Czytaj dalej

Nikon D80 – kolejne wrażenia

Wracając do tego postu, porcja kolejnych uwag na temat lustrzanki cyfrowej Nikon D80:

  • pomiar matrycowy aka 3D Color Matrix II jest, delikatnie mówiąc, nieprzewidywalny. Zwykle dobrze dobiera parametry ekspozycji. Niestety, czasami, ni z tego, ni z owego potrafi prześwietlić zdjęcie. Komputer aparatu chyba za bardzo próbuje domyślać się co fotografujemy i jeśli w aktywny polu fokusa znajdzie się jakiś ciemniejszy obiekt, podbija ekspozycję. Cecha upierdliwa i potrafi zaskoczyć. Skończyło się na tym, że na stałe wybrałem pomiar Centralnie Ważony i sam wprowadzam korekty ekspozycji
  • przycisk podglądu głębi ostrości nie jest zbyt fortunnie położony. W sumie nie wiadomo którym palcem go wciskać. Niby można najmniejszym prawej dłoni, ale nie jest to wygodne. Chyba lepiej jednak użyć lewej ręki. I szkoda, że pod przycisk FUNC nie można podpiąć podglądu DOF
  • brakuje mi jeszcze jednego przycisku funkcyjnego
  • bardzo spodobał mi się tryb B&W w którym można włączyć symulację różnych filtrów (czerwony, żółty, itp.) oraz kontrast zdjęcie. Pozwala to na świetną zabawę z B&W i symulowanie różnych rodzajów klisz. Super sprawa!